You are not connected. Please login or register


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Kącik on Sob Lis 17, 2012 1:31 pm

    Drabinę zawsze idzie tu odnaleźć, obok stoi wysłużony fotel oraz kanapa z licznymi poduszkami.

Zobacz profil autora

2 Re: Kącik on Nie Lis 25, 2012 3:58 pm

Nie mogła zjeść cukierków z automatu, więc zjadła cukierki inne, ale też czekoladowe. Właściwie to tyle ich teraz miała, że nie zdołała wszystkiego skonsumować i chodziła z nimi po korytarzach. Coś ją w pewnym momencie natchnęło i zmieniła trochę swoją trasę. Biblioteka to takie przyjazne miejsce. Zazwyczaj, bo zdarzają się przecież takie dni, w których zmianę ma stara dewotka o wątpliwym stanie psychicznym, dla której najmniejszy dźwięk równa się w wyrzuceniem, bezpowrotnym. Oczywiście, że ta kobieta dziś musiała tu siedzieć, właściwie, siedziała tu zawsze, nawet kiedy istniało ryzyko wyplucia przez nią płuc. By nie narazić się na ewentualne, karcące spojrzenia, szybko uciekła w kąt. Zawsze chciała wejść na tą drabinę, ale jakoś brakowało jej czasu, może trochę możliwości, albo po prostu, nie miała czego na niej szukać, bo zazwyczaj przebywała w innych działach. Teraz nic nie stało na przeszkodzie, a może przy okazji narobi sobie jakichś kłopotów, fajnie by było. Weszła więc na pierwszy szczebel, potem drugi i tak do piątego, który był już całkiem wysoko i zaczęła oglądać grzbiety książek. Nic nadzwyczajnego do tej pory nie odkryła, jaki smutek, cały ten wysiłek poszedł na marne.

Zobacz profil autora

3 Re: Kącik on Nie Lis 25, 2012 4:16 pm

Możecie wierzyć lub nie (ale pewnie nie), ale nawet Diego zdarzało się bywać w takim miejscu jak biblioteka. A gdy już go ktoś przyłapał na szwędaniu się wśród książek, jego głównym wytłumaczeniem było to, że pociągają go intelektualistki, a wiedza go tylko podnieca, co było tylko po części kłamstwem. Chociaż mogło się wydawać, że nasz kochany Lightwood jest powierzchownym dupkiem, to muszę was zdziwić, bo chłopak nie ma aż tak nasrane w mózgu. Zdecydowanie woli porozmawiać z inteligentną dziewczyną, która urodą nie grzeszy niż z idiotką o dużych cyckach. Nie no, może trochę przesadziłam, ta o dużych cyckach mogłaby by być gdyby milczała. Go wręcz chuj strzelał, gdy słyszał konwersację tych wszystkich idiotek i aż mu się smuto robiło, że to ładne z zewnątrz, a w środku takie puste. Ale jak już mówiłam, Miquel przychodził czasem do biblioteki cichaczem, brał parę książek i czytał gdzieś, gdzie go nikt nie mógł znaleźć, bo jeszcze by ktoś pomyślał, że jest jakimś kujonem. Swoją drogą, bardziej to on się chował z tym, że czyta niż przed dyrektorką z swoimi wybrykami. I gdy tak paczał sobie i paczał na te wszystkie powieści i myślał, którą by dzisiaj wziąć to natknął się na drabinę. Na drabinie nikt inny tylko Chloe, która będąc tak wysoko oczywiście go nie zauważyła, a przecież Diego nie mógł tego znieść. Dlatego sięgnął swoimi rączkami psującymi wszystko i potrząsł drabiną na tyle, aby dziewczyna się trochę wystrachała. Z jego pechem normalnie pewnie by spadła, ale miał dzisiaj jakiś dobry dzień to blondynka przetrwała cała.
- Uważaj, bo spadniesz!

Zobacz profil autora

4 Re: Kącik on Nie Lis 25, 2012 4:36 pm

Nie ważne, że Diego był trochę tępy, a przynajmniej takie sprawiał wrażenie, naprawdę, nieważne, ona i tak go lubiła i wielbiła i wszystko co najlepsze. Ale niestety, cycki miała całkiem przeciętne, więc nic innego jej nie pozostawało, jak iść do biblioteki i kujonić, a uczyć to się ona nie lubiła, już lepsze było spadanie z drabiny. I skoro już jesteśmy przy tej drabinie...Znalazła jakąś ładną książkę z hipsterskim kolorem i nawet tytuł wydawał się być interesujący, bowiem dla Chloe wszystko z nazwiskiem 'Hitler' było interesujące i już wyciągała rękę, kiedy nastało trzęsienie ziemi. Zdziwiło ją, że nikt nie krzyczał, a tynk nie walił się na jej blond głowę. Jedynym więc wyjściem było zerknięcie w dół. No i masz, zawał murowany bowiem przy drabinie stał właśnie Lightwood z tymi swoimi rozczochranymi włosami i głupkowatym uśmiechem i Douval powinna się chyba opanować.
- Jak będziesz tą drabiną trząsł, to oczywiście, że spadnę. - Próbowała powiedzieć to z niezwykle karcącym wydźwiękiem, wyszło jednak słabo. - Co ty tu właściwie robisz? Umiesz czytać? - Dobrze, że przynajmniej zaskoczenie było prawdziwe.Kto by pomyślał, Lightwood w bibliotece. Blondynka miała jednak obawy, że przyszedł tu tylko po to, by zrobić jakiś głupi żart. Masz ci los, ze wszystkich ludzi w tej wielkiej szkole, musi to być on. Aż westchnęła, takie ciężkie życie miała. Pozostawało jej tylko modlić się, żeby przypadkowo nie zmusiła go do przesadnej szczerości. To by było niezręczne.

Zobacz profil autora

5 Re: Kącik on Nie Lis 25, 2012 6:35 pm

Jakby się tak zastanowić to dziwnym było to, że Diego widział, jak bardzo dziewczyny go wielbią, uwielbiają, kochają i marzą o nocy spędzonej z nim albo chociaż o chwili rozmowy i twierdził, że gdy tylko spojrzy na którąś ta od razu chcę mu się oddać, tutaj, w tej chwili, chociaż, muszę to przyznać z ciężkim bólem serca i aż mi się łezka w oku kręci, że naprawdę to napisze, tak w rzeczywistości nie było. Oczywiście też nie narzekał na brak zainteresowania jego osobą (głównie młodszych dziewcząt, jednak nie pogrążajmy go już), ale bądźmy szczerzy i przestańmy się oszukiwać - to co on opowiadała bardzo mijało się z prawdą. Więc jak to się działo, że mówił to co mówił, niektórzy myśleli, że nawet w to wszystko głęboko wierzy, a nie potrafił dojrzeć, że jego bądź co bądź przyjaciółka, z którą nawet niemało czasu spędzał uwielbia go tak naprawdę! Chłopak miał chyba klapki na oczach, ale może to i dobrze? No bo co by było, gdyby dowiedział się przez przypadek, ona oczekiwałaby od niego, że odwzajemni jej uczucie, a on zachowałby się jak zwykły chuj i poszedł pierdolić się z inną? Nienajlepszy scenariusz.
- Przecież wiesz, że bym Cię złapał! Wpadłabyś w moje ramiona, jak na tych wszystkich filmach i byłbym twoim księciem! - Zdecydowanie za dużo oglądania telewizji i komedii romantycznych. Trochę się jeszcze Diego smutno zrobiło, jak ktoś mógłby pomyśleć, że nie umie czytać, nawet przez głowę przemknęła mu myśl, że trochę przesadza w robieniu z siebie debila, ale trwało to tylko ułamek sekundy, więc jego mózg nie zdążył nawet tego dobrze przeanalizować - Oczywiście, że umiem! Nawet czasem używam tej niesamowitej zdolności, ale żeby Ci się nie wydawało, czasem to słowo klucz, nie mylić z często albo więcej niż raz na miesiąc. Głównie czytam maile od moich fanek i różne dziwne ulotki, ale przecież to się liczy.

Zobacz profil autora

6 Re: Kącik on Pon Lis 26, 2012 7:44 pm

- Jakich fanek? - Skrzywiła się niemiłosiernie jednocześnie podważając jego sławę i ogólny cud natury, za jaki uważał się Diego. Może i był fajny i przesłodki, ale ego mu trzeba było zdecydowanie utemperować. No dobra, Chloe najzwyczajniej w świecie była zazdrosna, że jakieś inne laski się przypierdalają do jej obiektu westchnień i gdyby była jakąś inną osobą, no na przykład, jakby była takim Diegiem, to by się w ogóle nie przejęła, bo przecież żyłaby w przekonaniu, że jej zawsze wszystko wychodzi, a tak się stało niefortunnie, że ogólne życie jej nie wyszło. To wszystko przez to, że jest blondynką. Blondynki mają w życiu gorzej i najwyższa pora si przefarbować. Chociaż Douval i tak wątpiła, że to coś da, złotowłosą się w końcu urodziła, a potem dopiero wpadła do wybielacza.
- Już widzę jak mnie łapiesz, wizyta na ostrym dyrzuże gwarantowana. - Mruknęła sobie pod nosem i wywróciła teatralnie oczami, niby to bardzo obrażona, że się zachował jak pajac. Ale spokojnie, była przyzwyczajona, dużo czasu przebywała z takimi debilami. Ogólnie to Klołs wybrała genialny sposób na zdobycie platynowego serduszka Migela. Będzie go cisnęła i udawała, że go tak strasznie nie lubi, bo jest taki strasznie irytujący. A jak będzie chciał iść na 'Piłę Osiemnaście' to i tak z nim pójdzie, bo może w końcu coś go tchnie i zobaczy. Albo lepiej niech nic nie widzi było to bezpieczne! Gdyby coś wyszło na jaw to Chole zapadłaby się pod ziemię, może nie ze wstydu i ogólnego ośmieszenia, że jak to, w takim Lightwoodzie się zauroczyła, ale przez te właśnie tłumy jego fanek, które natarłyby na nią by ją zniszczyć. Widziała to wszystko, w oczach miała to wszystko, bitwa prawie jak pod Grunwaldem, a ona w jakiejś zbroi, bo koni to się boi, koń jej był niepotrzebny, one srały wszędzie gdzie popadło i nikt tego nie sprzątał.
-Jak ja nie lubię koni. - Dalej gdzieś na Golgocie i innych Zielonych Wzgórzach z nieprzytomnym wzrokiem powiedziała, a twarz jej była zblazowana.

Zobacz profil autora

7 Re: Kącik on Wto Lis 27, 2012 7:29 pm

- No moich fanek - Powtórzył, chociaż kompletnie nie wiedział po co, przecież wyraził się chyba jasno. Pewnie nie było żadnych maili od fanek, ale Diego uwielbiał opowiadać takie głupstwa. Za to nie nazwałabym tego kłamstwem, bo pomimo tego, że on mówił to z przekonaniem, jakoby sam w to wierzył, a wszystko to co twierdził było stuprocentową prawdą, to doskonale zdawał sobie sprawę, że to nie miało miejsca i sobie to wymyślił. W końcu nie róbmy z niego idioty, jednak i tak pewnie na takiego wyjdzie, pech. Przecież i tak wszyscy wiedzą, że Pokemon nie umie zrobić postaci nie-debila, dla mnie to jest po prostu a wykonalne.
- Oj nie przesadzaj! Spójrz na pozytywy, z moją mocą to byś się chociaż znalazła na tym ostrym dyżurze w zaskakująco szybkim tempie! Na pewno zdążyliby Cię uratować - W końcu upadek z drabiny nie może kogoś zabić, prawda? Tak czy siak superbohater Diego by uratował Chloe - A co mają konie do tego? - Biedny, trochę się pogubił w tej rozmowie, bo nie przypominał sobie, aby wspominał coś o jakiś koniach. Jednocześnie mu się przypomniało to ohydne zdjęcie, które wstawił temu tam na photobloga i aż mu się niedobrze zrobiło.

Zobacz profil autora

8 Re: Kącik on Sob Gru 08, 2012 10:10 pm

- Jesteś debilem Diego. - Ale za to jakim słodkim i super uroczym debilem, kisiel w gaciach i może przestań się tak uśmiechać, przestań w ogóle do mnie mówić, bo zaraz się zarumienię, a nie chwila, już się zarumieniłam.- Klołe wyglądała w tym momencie jak opóźniona w rozwoju. Stała tak, bo już stabilnie stała, przed Lightwoodem i karciła się straszliwie, za swoją małą wielką słabość. Miała tylko nadzieję, że nie zaczęła się ślinić i nadal utrzymywała swoją trochę groźną i poirytowaną minę, przez którą Diego nic nie zrozumie i nadal będzie myślał, że jest tylko jej przyjacielem, którego lubi czasem bić, jak ją za bardzo obmacuje. A przecież Douval lubiła jak ją obmacywał. I nieważne, że zabrzmiało to okropnie i perwersyjnie. Gorąco się jej zrobiło i mogłaby się w sumie rozebrać, ale tak przy nim? W bibliotece? Przecież się szanuje. Jeszcze.
-Co? - Wyrwała się z krainy myśli i pięknych marzeń by spojrzeć na swojego towarzysza, jednak zamiast niego widziała tylko twarz konia. To pewnie przez te jego zęby. Zmarszczyła brwi i potrząsnęła głową by wyrzucić wszystkie chore obrazy, które właśnie migały jej przed oczami. - Skoro już tu jesteś to zrób dobry uczynek dla świata i ściągnij mi książkę, ładnie proszę. - Uśmiechnęła się jeszcze ładniej niż poprosiła, a w rzeczywistości to był bardzo asymetryczny uśmiech znerwicowanej dewotki. Przypomniała też sobie, że on pewnie nie wie o jaką książkę jej chodzi i zaraz przyniesie jej jakiś 'zmierzch' czy inne gówno (teraz tak tylko mówiła, bo przecież przeczytała wszystkie części i szipowała bellę do końca, żeby urodziła małego bachorka, taka jest szalona), wskazała więc palcem, chociaż wiedziała, że tak nie wolno, książkę czerwoną i wielką.

Zobacz profil autora

9 Re: Kącik on Sro Gru 12, 2012 6:54 pm

Och, szkoda, że Diego nie posiada umiejętności czytania w myślach, bo właśnie w takich chwilach by mu się przydała. Kiedyś wynajmie kogoś z takim talentem, po to by się dowiedział co naprawdę o nim myślą jego znajomi. Pewnie się chłopak zdziwi i zrujnuje mu to jego cały świat, ale przecież kto by myślał i zastanawiał się nad konsekwencjami - Ale za to przystojnym! - No bo nawet jak go od idiotów wyzywali to zawsze pozostawała mu jego ładna buzia, czyli to co się w dzisiejszych czasach liczy. Nawet jakby był nie wiadomo jaki mądry to by nie poruchał, no nie? A tak może być debilem i ludzie mu to wybaczą.
- Z wielką przyjemnością! - Powiedział uśmiechając się słodko i sięgnął jej tą nieszczęsną książkę. Nawet nie zdążył spojrzeć na tytuł, bo zawibrował mu telefon i musiał koniecznie się dowiedzieć co dzieję się w świecie - A teraz muszę iść, bo przecież ten gej bez mnie długo nie pożyję. Narka. - I sobie poszedł zostawiając Chloe i jej książkę!

Zobacz profil autora

Sponsored content

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach