You are not connected. Please login or register


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Pomost on Sob Lis 17, 2012 3:49 pm

    Bardzo romantycznie.

Zobacz profil autora

2 Re: Pomost on Czw Gru 27, 2012 9:12 pm

Nie wyświetla mi się obrazek tego uroczego (chyba) w założeniu pomościku, ale trudno; w przypadku Skylar powody przyjścia na pomost nie wiązały się w żaden sposób z romantyzmem, więc to raczej nie ma większego znaczenia. Chciałoby się powiedzieć, że niestety się nie wiązały; wszak Sky jak prawie każde dziewczę w jej wieku nie miałoby nic przeciwko posiadania tego jedynego, który zabierałby ją w różne urocze miejsca na przechadzki albo wylegiwałby się z nią na pomoście w leniwy poniedziałkowy poranek, zamiast siedzieć na zajęciach. Może i Sky była roztrzepana, nadpobudliwa i generalnie nie potrafiła zachowywać się niczym prawdziwa kokietka, ale to przecież nie oznaczało, że nie chciałaby potrafić zachowywać się odważniej w stosunku do płci przeciwnej. Nie to, że przy chłopakach zupełnie zamykała się w sobie i nie potrafiła odezwać; problem polegał raczej na tym, że wszystkich traktowała mniej więcej na równi, nie potrafiąc prowadzić zawiłej gry w subtelne bądź mniej zawoalowane aluzje ani roztaczać aury kobiety tajemniczej i nieprzeniknionej, co przecież zawsze tak bardzo kręciło płeć przeciwną. Biedna, zaczynała już dochodzić do dosyć przykrego wniosku, że niedługo sama będzie musiała sprawić sobie grubego, niezdolnego do poruszania się samodzielnie kota i jedyne randki jakie jej w życiu pozostaną to te które wraz z Minnie zaaranżują dla swoich pupili.
Sky nie należała do dziewcząt, które często opuszczały zajęcia - na ogół naprawdę starała się uczęszczać na wszystko przewidziane w planie, a to, że po drodze znajdowała czas na realizowanie miliona innych pomysłów to była zupełnie inna kwestia - ale dzisiaj naprawdę nie miała siły nigdzie się wybrać. Wczorajsza impreza halloweenowa zupełnie wyczerpała ją z energii i motywacji do pracy, więc dziewczęciu nie pozostało nic innego jak podładować akumulatory, spędzając trochę czasu w samotności na pomoście. Z nieznanego nawet jej samej powodu ów pomost był jednym z jej ulubionych miejsc w całej rezydencji; owszem, na ogół w ciągu dnia roiło się tutaj od ludzi, ale w porównaniu z resztą terenu było to relatywnie spokojne miejsce. Skylar leżała więc na pomoście, nie zwracając większej uwagi na świat zewnętrzny, całą swoją atencję poświęcając na lekturę jednej z książek Jane Austen. Niby taka dawna literatura z czasów oddalonych o wiele, wiele lat, a mimo wszystko dalej była fascynująca!

Zobacz profil autora

3 Re: Pomost on Czw Gru 27, 2012 9:39 pm

Nie wyświetla ci się ten obrazek, bo przedstawiał nie do końca adekwatny obraz do krajobrazu jeziora i okolic, a dokładniej przedstawiał morze i jego okolice, więc uznałam, że lepiej będzie bez żadnego obrazka niż z niepasującym. W każdym razie na pewno było uroczo. A jak nie było to samo pojawienie się Dereka zamieniło to miejsce w , może nie urocze, ale na pewno wyjątkowe. Nie po każdym w końcu miała okazję stąpać błękitna krew.
Derek lubił wstawać wcześnie rano - nawet jeżeli poprzedniego wieczoru uczestniczył w godnej pożałowania imprezie - i pospacerować sobie gdzieś niedaleko jeziora. Kiedyś również jeździł konno, ale z czasem uznał, że rozruszanie własnych nóg nie przysparza tyle problemów co przebieżka na grzbiecie rumaka. W końcu w Romie nie miał żadnej pomocy w jego siodłaniu, co zdecydowanie wpłynęło na jego zmianę przyzwyczajeń. Może nawet i na lepsze mu to wyszło? W końcu podczas spacerów można było porozmawiać sobie z kimś od czasu do czasu, a niewiele osób uprawiało taką dyscyplinę jak jazda konno. A szkoda.
Wchodząc Derek od razu zauważył obecność Skylar na pomoście. Hm. Nie wypadało jednak od razu się wycofywać. To niedostojne. Choć tak szczerze Derek miał na to ochotę. Na wczorajszej imprezie zobaczył zdecydowanie za wiele zbyt wulgarnych ubrań i Skylar była jedną z tych osób, które dostarczyły mu tej atrakcji. Ech, nie rozumiał, naprawdę nie rozumiał, jak można uważać, że obcisly kawałek materiału i majtki ledwie zakrywające wiadomo jaką część ciała są odpowiednim strojem na jakąkolwiek imprezę? Nawet tą Halloweenową? Sam Derek ubrał się zwyczajnie, w jeden z lepszych garniturów (jakby miał gorsze!) i kupił sobie zwyczajną nie ekstrawagancją maskę, w chlubie dawniej urządzanych balów maskowych. Ale niezbyt dobrze się czuł pośród jednorożców i innych takich. Pewnie to było powodem jego wczesnego ulotnienia się z imprezy.
- Witaj Skylar - zwrócił się do niej przelotnie nie mając zamiaru zatrzymywać się na dlużej, kiedy jego wzrok padł na książkę, którą czytała. Przyznam szczerze, Derek nie spodziewał się po Skylar takiej lektury, prędzej piętnastego tomu Zmierzchu, albo trzeciej edycji książkowej plotkary. A jednak nie. - Ciekawa lektura - zauważył, a w myślach dodał: jak na ciebie. - Ale nie powinnaś być w tej chwili na zajęciach? - zmarszczył czoło.


_________________

Diederick van Vollenhoven

- * -
telefon [url=http://]- pokój[/url] - pb [url=http://]- strój[/url] - relacje
Zobacz profil autora

4 Re: Pomost on Sob Gru 29, 2012 12:07 am

Gdyby tylko Skylar wiedziała jak złe zdanie ma o niej Derek! Chciałabym móc teraz z czystym sumieniem powiedzieć, że w takiej sytuacji na pewno z miejsca porzuciłaby pomysł jakiegokolwiek spoufalania się z nim, ale niestety - myślę, że nawet to nie byłoby w stanie odwrócić uwagi Skaj od Derekowej aury wyniosłości, elegancji i nienagannej aparycji. Co więcej, Sky w głębi serduszka domyślała się co mniej więcej musi sądzić o niej Holender, ale uparcie to ignorowała, starając się nadać swoim myślom nieco bardziej optymistyczny wydźwięk. Sama nie rozumiała do końca dlaczego podobał jej się ten zadufany, zarozumiały, mentalnie żyjący w zupełnie innej epoce dupek tak ją pociąga, ale cóż - wszak nie od dziś wiadomo, że miłość jest ślepa! Okej, może bez przesady z tą miłością, ale wiadomo o co chodzi.
Pochłonięta lekturą zupełnie nie zwracała uwagi na świat zewnętrzny do tego stopnia, że nie zarejestrowała nawet czegoś tak istotnego jak obecność obiektu jej cichych westchnień. A to już naprawdę o czymś świadczy! Gdyby wcześniej zauważyła, kto kieruje się w jej stronę pomostem, pewnie szybko zaczęłaby poprawiać włosy albo chociaż przejrzała się dyskretnie, a tak było już za późno.
- Oh, Derek, cześć - odparła, drgnąwszy, próbując nadać swojemu głosowi jak najmniej przejęte brzmienie. Podniosła wzrok znad książki i zmierzyła van Vollenhovena uważnym wzrokiem, jakby zastanawiając się, czy przypadkiem nie zasnęła i czy Derek nie jest wyłącznie wytworem jej wyobraźni. Oczywiście jak zwykle patrzył na nią jak na kogoś znacznie niższej kategorii i wyrażał się tym swoim irytująco przemądrzałym tonem, ale mimo wszystko przynajmniej się do niej odezwał. Jak na niego był to zaskakujący postęp. To się nazywa cieszenie z małych rzeczy!
- Dziękuję. Lubisz Jane Austen? Nigdy nie kojarzyła mi się z literaturą lubianą przez facetów - odparła lekkim tonem, podświadomie dostosowując się do formalnego tonu rozmowy. Tyle dobrego, że przynajmniej nie należała do wstydliwych dziewczątek i zamiast zaczerwienić się, zamknąć w sobie i nie odezwać do końca świata, zachowywała się jak zwykle swobodnie. Zamknęła książkę i zmieniła pozycję, siadając po turecku, a potem przeciągnęła się. - Pewnie powinnam - westchnęła nawet nie udając poczucia winy. - Ale nie miałam dzisiaj na to siły. Zresztą, chyba mogłabym zapytać ciebie o to samo - zauważyła, ponownie posyłając mu krótkie spojrzenie. Spodziewała się, że pewnie zaraz opierdoli ją z góry na dół za niesubordynację, ale nie miała zamiaru specjalnie udawać nie wiadomo jak ambitnej osoby. POWINIEN JĄ KOCHAĆ TAKĄ JAKA JEST!

Zobacz profil autora

5 Re: Pomost on Czw Sty 03, 2013 7:09 pm

Koniec tego leniuchowania, czas na posta i to takiego posta, że nie będę się niczym rozpraszać tylko pisać, aż do końca! Kiedyś potrafiłam to i teraz mogę. To chyba najlepszy lek na wenowego kaca - zmusić się.
Tak jak Derek zmusił się do tego, by zatrzymać przy Skylar i nawet wdać się z nią w coś w rodzaju pogawędki. Zdaniem Dereka pogawędki były czymś co każdy cywilizowany człowiek powinien potrafić przeprowadzić. To świadczy nie tylko wychowaniu, zdolności do komunikacji i może tak pośrednio, o jego uczuciowości. Bo przecież trzeba mieć naprawdę szczere chęci i dobrą duszę, by robić coś wbrew swoim przekonaniom i zachciankom, jedynie z tego powodu by żyło się lepiej i dostatniej komuś innemu. W tym przypadku Skylar.
Gdyby jednak z kolei Derek wiedział jakie dokładnie dziewczyna ma myśli poważnie by się zastanowił, czy jego działalność charytatywna jest warta aż tak wielkich poświęceń. Zapewne doszedłby do wniosku, że nie i kulturalnie pożegnał się mówiąc, że spieszy się na poważne spotkanie. Skylar pewnie by mu uwierzyła, bo ona już tak ma, a Derek nie miał żadnych wyrzutów sumienia. Choć pewnie Gallagher czułaby jakiś zawód i tęsknotę. Hehe, ja też bym czuła gdyby przede mną wyrósł taki Derek. Tyle, że w moim przypadku to nawet zdania bym nie była w stanie wypowiedzieć. Stałabym jak słup, a ślina ciekłby mi po brodzie.
- Nie powiem, że lubię, ale czytałem i doceniam jej styl. Jest bardzo zręczny, nie sądzisz? - Derek poprawił rękawy swojego swetra, bo niezdarnie mu się zwinęły niepożądanie marszcząc przy tym. Derek nie lubił chodzić w pomarszczonych pogniecionych ubraniach, nawet jeżeli były to zwykłe swetry.
Babcia powiedziała mu kiedyś, że wygląd świadczy o człowieku, a Derek nie był byle jakim człowiekiem, ale kimś ważniejszym. Więc i ubrania powinien traktować poważnie. Oczywiście do zakupów miał wynajętą asystentkę, bo mimo wszystko był jednak facetem i łażenie po sklepach nie było jego mocną stroną.
- Akurat w tym momencie ich nie mam, więc postanowiłem wykorzystać ten czas na spacer. Hm - zastanowił się na głos. Pewnie powinien zganić Skylar za to, że opuszczała jakiekolwiek lekcje, nawet jeżeliby były to jedynie wykłady z Etyki. Ogólnie sam uważał, że akurat ta część ich szkolenia jest zupełnie niepotrzebna i przesadzona. Kto jak to, ale on dokładnie wiedział co jest dobre, a co złe. Nie zamierzał przecież zatrzymywać czasu i kraść dzieciom lody. Może i chciał kiedyś tam w dalekiej przyszłości wyczyścić ten świat z wszelkiego brudu (czytaj żydzi i cyganie), ale to tylko takie tam plany*. Nie na dzisiaj. W każdym razie postanowił odpuścić Skylar wykład umoralniający. A przynajmniej połowicznie. - Siły? Czyli wczoraj odpowiadała ci ta cała zabawa? - zapytał i nie było wątpliwości co do tego, że jemu się nie podobała.


_________________

Diederick van Vollenhoven

- * -
telefon [url=http://]- pokój[/url] - pb [url=http://]- strój[/url] - relacje
Zobacz profil autora

Sponsored content

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Similar topics

-

» Pomost Bóstw

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach