You are not connected. Please login or register


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Bar on Sob Lis 17, 2012 2:48 pm


    Dla ludzi o różnych upodobaniach.

Zobacz profil autora

2 Re: Bar on Pon Sty 14, 2013 5:36 pm

Minął dopiero dzień odkąd razem z Bubusiem ukrywała się przed... czymś, co nazwali Cośkiem, bo sami nie wiedzieli co to było. Jedyne co wiedzieli to to, że Cosiek zagrażał ich życiu. A więc minął już dzień od tego wydarzenia, a Nicole nadal o tym myślała. Żeby oderwać się myślami od tego wydarzenia postanowiła się czegoś napić. Jej szafka z alkoholem została niedawno opróżniona więc nie pozostało jej nic innego jak pójście do baru.
Wzięła ze sobą torebkę, w której trzymała telefon, portfel, klucze i błyszczyk, po czym bez pośpiechu ruszyła w stronę baru. Czas w jakim pokonała drogę od swojego pokoju do baru był krótszy niż sama się spodziewała. Może dlatego, że od rana się nudziła. Z reszta jak zwykle. Co to za dzień, w którym Nicole nie nudzi się choć przez chwilę?
Weszła do baru. Stojąc jeszcze przy drzwiach rozejrzała się za kimś znajomym. Znajdowało się tam kilka osób, które jedynie kojarzyła z widzenia. Większości nawet "cześć" nie mówiła. Po chwili ją olśniło. Szybko podeszła do baru i usiadła na jednym z wysokich krzeseł barowych. Wyciągnęła z torebki telefon i opierając się rękami o blat baru zaczęła pisać SMSa. Adresatem wiadomości została jej najlepsza przyjaciółka Arielka. Napisała "Hej, mam nadzieję, że nie jesteś zajęta. Wpadniesz do baru?". Napisało go bardzo szybko swoimi zręcznymi palcami, które były tak sprawne dzięki grze na pianinie. Gdy skończyła pisać położyła telefon przed siebie oczekując na odpowiedź. W tym czasie zamówiła sobie drinka z colą i lodem.

Zobacz profil autora

3 Re: Bar on Pon Sty 14, 2013 6:05 pm

Arielka nie potrzebowała, aby ją długo zachęcać do wyjścia, choćby tylko ze swojego pokoju, dlatego jak dostała smsa (pomijam już fakt, że przeczytała go dopiero jakoś po dziesięciu minutach od dostania go, ona naprawdę nie potrafiła trzymać telefonu przy dupie) odpisała krótkie 'oks', bo głupio by było jakby sobie Nicole od niej poszła zanim przyjdzie, i wesoło przyhasała do baru, no dobra, przyszła jak cywilizowany człowiek, jeszcze jej tak nie powaliło, żeby hasać, może i robiła to na co miała ochotę, a do tego nie należało robienie z siebie idiotki. Gdy tylko rozpoznała znajomą rudą czuprynę przyspieszyła kroku i wskoczyła na krzesło obok uśmiechając się do niej szeroko. Niestety lub stety, zależy jak patrzeć, Ariel nie należała do tych osób, które przytulają się oraz obcałowują ze swoimi przyjaciółmi na przywitanie. Jak mniemam Nicole też, ale jeżeli miała na ten temat inne zdanie to musiała albo brać Ariel siłą, albo z tym żyć.
- Jestem oto ja! Tęskniłaś?

Zobacz profil autora

4 Re: Bar on Pon Sty 14, 2013 6:49 pm

Faktycznie, minęło trochę czasu zanim dostała odpowiedź na smsa. Nie przejęła się tym, bo od razu wpadło jej do głowy mnóstwo różnych scenariuszy dlaczego dopiero teraz i tego co robiła zanim odpisała. Wszystko było możliwe. Po prostu zdążyła wypić swój napój do końca, a gdy już miała zamawiać kolejną porcję trunku w końcu pojawiła się Arielka. Uśmiechnęła się wesoło.
- Nawet nie wiesz jak bardzo!- Powiedziała radośnie. Bardzo rzadko się z Arielą ściskała na przywitanie lub pożegnanie. Wiedziała, że ona tego nie lubi i sama nie uważała tego za coś koniecznego. Po chwili przypomniała sobie, że miała coś zamawiać.
- Napijesz się czegoś?- Miała już przewidzianą odpowiedź, ale jednak zapytała dla pewności. Przecież co to za spotkanie w barze bez napicia się czegoś. A tym bardziej co to za spotkanie z Arielką bez spożycia jakiegoś alkoholu. Wzięła telefon z blatu i schowała go do torebki. Nie dopytywała się już dlaczego tak późno odpisała, bo uważała to pytanie za zbędne.

Zobacz profil autora

5 Re: Bar on Wto Sty 15, 2013 2:28 pm

- Jeszcze się pytasz! - Odpowiedziała ponownie uśmiechając się szeroko do Nicole. Inaczej by tu nie szła. Och, no żartuje, na pewno by się wybrała, żeby się spotykać z przyjaciółką, ale to jakie ona miejsce do tego wybrała było dodatkowym bonusem i wspaniałą zachętą. Jednak Ariel znała siebie i nie mogła przesadzić. Tylko, że u niej to przesadzanie wyglądało inaczej niż u normalnego, bo Reidówna mogła się poszczycić co najwyżej swoją niesamowicie słabą główką. Nie zgonowała od razu, oj nie, ale wolałaby tak było. Najpierw się potrafiła niesamowicie skompromitować (nie żeby się potem tego wstydziła) i zrobić z siebie okropną idiotkę. Najczęściej później na dodatek zbierała jakieś szlabany czy coś. Zdecydowanie nie była dobrym przykładem i wzorem do naśladowania dla swoich młodszych sióstr. Jednak w rodzinie Reidów nikt nie był normalny, nawet Bambie! Zamówiła sobie drinka z postanowieniem, że to jedyny jaki dzisiaj wypije.
- Nie uwierzysz co mi się ostatnio wydarzyło! Byłam w bibliotece i jakiś gbur wpadł na mnie, przy tym rozwalając sobie aparat i nie dość, że na mnie cały czas krzyczał to jeszcze kazał płacić za straty! Przestanę wychodzić z pokoju, bo zbiednieje, no serio. A co u Ciebie? Słyszałam coś o jakimś wielkim i włochatym potworze, który gonił po lesie Ciebie i Huberta, ale coś mi się nie widzi, żeby to było prawdą.

Zobacz profil autora

6 Re: Bar on Wto Sty 15, 2013 6:32 pm

Sama również zamówiła drugiego drinka. Miała silniejsza głowę niż jej przyjaciółka, choć i jej zdarzało się nieźle upić. Zamówiła to samo co wcześniej. Gdy tylko dostała drinka, wzięła schłodzoną od lodu szklankę do ręki i wsłuchana w słowa Arielki co chwilę brała łyczka. Już chciała wtrącić sucharka typu "W to, że byłaś w bibliotece to na pewno nie uwierzę", ale nawet nie miała kiedy i po prostu zrezygnowała z tego zbędnego stwierdzenia. Po chwili usłyszała jak Ariel wspomina jej o wczorajszej przygodzie. Przynajmniej w końcu poznała prawdziwe imię Bubusia, bo wcześniej właśnie tak się jej przedstawił.
- Trochę urozmaicona wersja.. Ty wiesz jaką ma Bubuś..YY! Znaczy Hubert moc, no nie? A więc wygłupialiśmy się przy fortepianie i nagle Hubert się wystraszył, wykrzyczał coś i wybiegł z sali ciągnąc mnie za sobą. Powiedział coś, że ktoś potrzebuje pomocy, nie pamiętam dobrze.- Wzięła łyka i kontynuowała.-- No i zaciągnął mnie aż do lasku, tego co się ciągnie dookoła jeziora. No i mówił, że ten ktoś jest blisko, ale nie wie gdzie dokładnie no to szukaliśmy i krzyczeliśmy. Nagle zaczęliśmy słyszeć jakieś kroki w lesie. A potem powiedział że nam grozi niebezpieczeństwo i się schowaliśmy w jakieś krzaki. Coraz wyraźniej było to słyszeć, a potem to coś stało tuż obok tych krzaków i nas nie słyszało. To musiało być jakieś zwierze czy coś, bo tak dziwnie sapnęło i poszło gdzieś. No to wyszliśmy z tych krzaków i wróciliśmy do pokojów, a Hubert pewnie poszedł to komuś zgłosić. - Zrobiła kolejne łyki.-Się rozgadałam..- Westchnęła i uśmiechnęła się wesoło. Minęła krótka chwila, a rozgadana buzia Nicole znowu się otworzyła.
- A ty w ogóle skąd znasz B...Huberta?- Zapytała nieco podejrzliwie, bo to rzadkie gdy jest ktoś znajomy Ariel kogo Nicole nie zna. Co chwilę ma ochotę powiedzieć Bubuś zamiast Hubert, być może taki nawyk, ale określenie jakim się jej przedstawił bardziej do niego pasuje.

Zobacz profil autora

7 Re: Bar on Wto Sty 15, 2013 7:10 pm

Ariel słuchała uważnie tego co jej przyjaciółka ma do powiedzenia i w tym czasie sama wypiła całego drinka, którego zamówiła, lekko się przy tym krzywiąc. Właśnie tak to było z jej postanowienia, że dzisiaj to się nie uchleje na pewno i dojdzie do swojego pokoju sama, bez niczyjej pomocy nie zahaczając przy tym o gabinet dyrektorki, swojego opiekuna albo internat chłopców, do którego ostatnio trafiła już kompletnie przypadkowo. Jednak to co tam się działo w nocy, wśród tych młodych, na pierwszy rzut oka, kompletnie niewinnych chłopców było nie do opisania. Miała nadzieję, że już nigdy, nigdy w życiu nie będzie dane jej się tam znaleźć.
- No to wiesz, ta historia, którą słyszałam wcześniej była dużo bardziej ciekawa - Powiedziała lekko zawiedziona, bo usłyszała już jedna wersje tej opowieści i to bardzo różniącą się od tej, którą teraz usłyszała. W tej rezydencji plotki rozchodziły się z zastraszająca prędkością - Bo słyszałam, że Bubuś miał ten swój atak, podobno padł na podłogę i dostał epilepsji, potem poszliście do kuchni wziąć noże, następnie do lasu i chcieliście pokonać tego złego potwora, ale okazało się, że ma trzy głowy i gdy jedną utniesz to pojawiają się dwie następne, więc zaczęliście uciekać, schowaliście się w krzakach i gdy was znalazł to mu brzuch przestrzeliliście. Nikt nie wie skąd Hubert miał pistolet i chodzą teraz ploty, że jest w ruskiej mafii. Hmmm... Zastanawiam się kto tworzy te historie - Bo gdy już ją opowiedziała na głos to wydawała się jeszcze głupsza niż, gdy jej słuchała.
- Hmmm... - Zastanowiła się ponownie próbując znaleźć w swojej pamięci wydarzenie podczas którego poznała Bubka. Znała tutaj większość ludzi i sama nie potrafiła powiedzieć skąd. Po prostu ich... znała. Siedziała już w tej Rezydencji tak długo, że nawet nie potrafiła spamiętać kiedy kogoś poznała, o ile to nie było wydarzenie zagrażające jej lub kogoś innego życiu, bo akurat taką sytuację to by chyba zapamiętała - A wiesz, że nie pamiętam? Pewnie się gdzieś kiedyś napatoczył i tyle z tego było.

Zobacz profil autora

8 Re: Bar on Wto Sty 15, 2013 7:25 pm

Wzruszyła ramionami słysząc zawiedziony głos Arielki. Dopiła drinka do końca i dopiero poczuła jak się jej robi trochę cieplej. Gdy usłyszała niezwykle interesującą wersję tego wydarzenia jaką znała jej przyjaciółka zachichotała cicho pod nosem.
- To nie powiedzieli ci że ta bestia strzelała jeszcze laserami z oczu?- Zapytała z udawanym oburzeniem tak na żarty.
No tak, Ariel zna dużo ludzi. Jest tutaj dłużej nić Nicole, a poza tym te jej szaleństwa doprowadzają do różnych nowych znajomości. Czasami Nicole ma wrażenie że i ona co nowy znajomy poznaje go w coraz dziwniejszych okolicznościach. Tego w jaki sposób poznała Bubusia to chyba nigdy nie zapomni. Najpierw zobaczyła jego rozentuzjazmowany zaciesz gdy grała na fortepianie, a potem gdy znali się zaledwie pół godziny zaciągnął ją do lasu, gdzie było niebezpiecznie. Jednak wydawał się on być takim człowiekiem, że trudno jest się na niego gniewać.
- Co powiesz na drugiego drinka?- Spojrzała na nią zachęcająco, czekając na jej odpowiedź. W pewnym sensie spodziewała się już pewnej odpowiedzi, ale nigdy nie wiadomo jak to jest z tą Arielą.

Zobacz profil autora

9 Re: Bar on Sro Sty 16, 2013 2:08 pm

- Kurdę, to niezłe rzeczy mnie omijają! - Powiedziała śmiejąc się, chociaż może i miała czego żałować, bo lubiła takie akcje. Sama pakowała się tak często w kłopoty, że powinno jej to absolutnie wystarczać. Jednak nigdy nie zdarzyło się jej uciekać przed okropnym stworem lub bestią, która pewnie albo było jednym z zmiennokształtnych lub wypadkiem podczas używania talentu. Aż żałowała, że sama się w coś nie zamieniała tylko miała taki nijaki talent! Co najwyżej mogła służyć za duży, ruchomy i gadający wykrywacz metalu, bo do niczego innego jej talent się nie dawał. I utrudniał jej jeszcze normalne funkcjonowanie, bo gdy nie mogła nad swoją mocą zapanować to z tych wszystkich metalowych rzeczy, które się do niej doczepiają jak rzep psiego ogona, mogłaby sobie zbroje wytopić. Oraz jeszcze miecz do zestawu.
Słysząc kuszącą propozycję najpierw spojrzała na Nicole, a następnie na swoją pustą już szklankę. A potem zrobiła to ponownie zastanawiając się czy łamanie postanowienia to dobry pomysł i jak mocno źle to się może dla niej lub nawet dla jej otoczenia, źle skończyć - A dobra! Pewnie, że tak! Ale masz mnie pilnować, nie chcę skończyć jak za ostatnim razem - Powiedziała i na wspomnienie jej ostatniego wybryku wygięła usta w podkówkę, bo wcale nie było z czego się śmiać.

Zobacz profil autora

10 Re: Bar on Sro Sty 16, 2013 6:10 pm

- A tam! Nic się nie stanie jak się trochę upijesz!- Powiedziała entuzjastycznie i zamówiła dwa drinki. Gdy rozmawia z kimś i pije przy tym to nawet nie się obejrzy, a już ma pustą szklankę. Za szybko znika jej ten alkohol, więc ciągle jej mało. A gdy jest zatracona w rozmowie to całkiem traci poczucie czasu i nie orientuje się co wokół niej się dzieje.
- To coś ty robiła, że boisz się tak upić?- Zapytała podejrzliwie. Oczekiwała tutaj bardzo ciekawej historyjki o ile Arielka będzie chciała mówić.
Po chwili dostały drinki. Nicole wzięła swoje i wzięła większego łyka. Początkowo poczuła jak napój zamraża jej buzię, bo było w nim dużo lody, ale po chwili to uczucie się zmieniło i zamiast tego zaczęła czuć, jak alkohol zaczyna ją rozgrzewać. Gdy tak piła powoli drinka kostki lodu po prostu ją drażniły, więc postanowiła je rozpuścić. Czasami przydaje się jej ta cała moc. Rzadko ma okazję jej używać, a lubi to robić, więc próbuje jak najczęściej. Przy każdej lepszej okazji. Najgorsze jest kiedy nie ma jak jej użyć.

Zobacz profil autora

11 Re: Bar on Sro Sty 16, 2013 8:25 pm

- No miejmy taką nadzieję! - Powiedziała sięgając już ręką po kolejnego drinka. Trzeba się pogodzić ze swoim losem i przyjąć konsekwencje swoich czynów! Za przyjemności trzeba płacić! Nawet jeśli tą przyjemnością jest trochę wódki, no kurwa. A pytanie przyjaciółki początkowo chciała zignorować i zmienić temat, co pewnie w jej wykonaniu wyglądałoby tak, że zaczęłaby ględzić o tym jak ostatnio zimno bywa na podwórku, a ostatnio w ogrodzie to widziała różowego słonia, a nawet cztery. Jednak co jej szkodziło opowiedzieć komuś jeszcze, Nicole na pewno dotrzyma tajemnicy jeśli ją o to poprosi, a niektórym ludziom mieszkającym w Rezydencji zdarzyły się na pewno gorsze rzeczy po wypiciu niezliczonej ilości alkoholu.
- Robiłamstriptizprzedtoitoiem - Powiedziała na jednym w wdechu, ale i tak na pewno dało się ją zrozumieć - Może oczekiwałaś dużo gorszej i ciekawszej historii, ale ja uważam to za kompromitujące, nawet nie wiesz jak bardzo! Właściwie to połowy tego wydarzenia nie pamiętam, ale podobno bardzo ładnie to robiłam jednak pokazałam więcej niż przewidywał striptiz dla ubogich! Ale nie aż tak dużo, jak Ci się pewnie teraz wydaję!

Zobacz profil autora

12 Re: Bar on Czw Sty 17, 2013 7:54 pm

Wzruszyła ramionami i nie minęła chwila, a jej szklanka została już do ponad połowy wypita. Z zainteresowaniem patrzyła na Arielkę, czekając aż zacznie swoją zapewne bardzo interesującą historię, dosłownie z życia wziętą. Gdy powiedziała szybko co tak właściwie zrobiła, Nicole najpierw zrobiła zdziwioną minę, a potem cicho się zaśmiała, ale kiedy Ariel zaczęła się jeszcze tłumaczyć chciało jej się jeszcze bardziej śmiać. Przez chwilę próbowała się powstrzymać, ale w końcu się zaśmiała nieco głośniej. Gdy już w końcu się ogarnęła, wytarła jedną ręką łzy wywołane śmiechem, które zawsze się pojawiają gdy tylko Cole się śmieje.
- Dobra, dobra..Nie tłumacz już się.-Dopiła drinka do końca, spojrzała na szklankę i westchnęła ciężko. - Tym razem to ty pilnuj żebym się tu zbytnio nie spiła. To był już trzeci drink. Jeszcze trochę a sama stanę na barze i zacznę tańczyć. - Powiedziała z udawanym zmartwieniem. Póki co planowała, że do tego nie dojdzie, choć już czuła, że procenciki dają się we znaki. Co jak co, ale dość mocne były te drinki, tak jakby ten nowy barman specjalnie takie zrobił. Tak to była głupia myśl, ale jak si spije to przynajmniej będzie miała na kogo zwalić winę.

Zobacz profil autora

13 Re: Bar on Pią Sty 18, 2013 9:40 pm

Pewnie trochę się Nicole rozczarowała tą jakże krótką i zwięzłą historią kolejnego wstydu Arielki (hm, myślę, że to można by spisywać, a później wydać w formie książki, jak już Ariel nie będzie jak miała zarabiać na życie, bo tak się zbierała ostatnio na naukę do egzaminów, że jedyna przyszłość jaką miała zapewnioną ze swoim obecnym wykształceniem to dojenie krów na farmie Justina, bo ni nauki, ni talentu, żeby chociażby być poszukiwaczem metalowych skarbów na złom), bo jej opowieść nie była nawet w połowie tak fajna jak przygoda z strasznym potworem! Na następny raz panna Reid będzie musiała dodać trochę kolorków tu i tam. Tylko, żeby się potem nie pogubiła, bo jej się czasem ciężko odnaleźć.
- Oks oks, chociaż wiesz dobrze, że nie jestem najlepszą osobą do pilnowania! - Powiedziała, szczerze mówiąc, tylko tak o, aby powiedzieć, bo jeżeli ktoś miał kogoś pilnować to to na pewno nie była Arielka. Najstarsza siostra, a odpowiedzialności za grosz - A może byśmy sobie gdzieś poszły? - Zaproponowała niepewnie, bo trochę jej się nudno zrobiło tak cały czas w jednym miejscu siedzieć. Spojrzała jeszcze na swojego drinka wypitego do połowy zastanawiając się czy wypić resztę czy nie. Oto jest pytanie.

Zobacz profil autora

14 Re: Bar on Sob Sty 19, 2013 3:04 pm

Nicole wzruszyła ramionami i uśmiechnęła się szerzej. Jak kogoś trzeba często pilnować, to dziwne żeby ta osoba umiała kogoś innego upilnować. Ale cóż, Nicole trzymała się nadziei, że Arielka jednak jest osobą, której może zaufać.
- Proponujesz jakieś miejsce?- Zapytała, ponieważ pomyślała, ze Ariel już ma w głowie jakieś miejsce wybrane. Poza tym sama nie miała pomysłu gdzie można iść. Szybko wstała i złapała się blatu, bo lekko jej zawirowało w głowie. Jednak po krótkiej chwili było już dobrze, więc zarzuciła torebkę przez ramię.
- Możemy iść gdzie tylko chcesz, ale do lasu to mnie dzisiaj nie zaciągniesz...- Powiedziała spokojnie i oparła się ręką o bar.

Zobacz profil autora

15 Re: Bar on Sob Sty 19, 2013 10:01 pm

Minnie lubiła być w wielu miejscach na raz, ale najczęściej nie mogła bo była tylko jedna. Znaczy nigdy nie mogła, ale gdyby mogła to by tak właśnie robiła. Póki co musiało jej wystarczyć przemieszczanie się jednego końca Romy, na drugi. Oczywiście zatrzymując się po drodze w milionach różnych miejsc, ząłatwiając miliony różnych spraw i słysząc miliony różnych historii. Wcześniej padło pytanie kto dokładnie tak przekręca wszystkie ploty: odpowiedź jest jedna. Minnie. Kiedy usłyszała o Nicole i Bubusiu, a właściwie podsłuchała pod gabinetem pani Mirjam Kosiik, od razu poleciała do Balthazara i opowiedziała mu ubarwioną wersję, Balthie powiedział to dla jednego ruska, który dodał swoją część o broni, od niego usłyszała to taka jedna postrzegaczka i oczywiście dodała coś o ruskiej mafii, bo posądzała ruska o mafienie. W międzyczasie jeden wizjoner miał wizję tego jak Minnie robi swój własny komiks na temat przygody Bubusia i Nicol (zobaczył, bo stale obserwował Minnie, taki prześladowca wiecie, dwunastolatek), no i wizjoner pewnie powiedział to Ariel, bo Ariel też prześladował. Wstrętny mały Nigel. Ale Minnie i tak go lubiła.
No, ale przechodząc do rzeczy.
Minnie wpadła do Dwójki w jednym celu: odnalezienia swojej siostry. W zasadzie miała w zamiarze inną siostrę, ale Ariel też była fajna. Czasem nawet fajniejsza od Bambie.
- Cześć dziewczyny! - zawołała będąc jeszcze dobrych parę metrów od nich. Minnie tak miała. - Nie wiecie co mnie spotkało w stajni! Znaczy nie do końca mnie, bo ja tego nie widziałam, ale Inkę. Znacie Inkę? Nie to nie kawa, to osoba. Taka fajna. Z Ukrainy. Czasami trzęsie się jak osika? Zabawne słowo osika! Co w ogóle znaczy?


_________________
Zobacz profil autora http://utsi.forumpolish.com

16 Re: Bar on Sob Sty 19, 2013 10:18 pm

- Właściwie to nie mam na myśli niczego konkretnego, po prostu gdzieś gdzie będzie coś ciekawego - Odparła i wstała zostawiając połowę drinka na pastwę losu. Cóż za marnotrawstwo, ktoś powiedziałby, ale Ariel z tego powodu ani trochę nie było smutno. Niech sobie stoi i wietrzeje, dobrze mu tak! No bo co za okropne rzeczy on może zrobić z człowiekiem?! Oj, Ariel, chyba zaczynała być pijana kiedy uważała szklankę z wódką i colą za potwora. A barman musiał być szatanem, bo on to wszystko robił! Wiedziała, że nie ma takiej słabej głowy, tylko jej coś dosypuje, a to zły diabeł! Wtem Reidówna usłyszała jakże znajomy głoś i uśmiechnęła się szeroko do Minnie. - O, widzisz Nicole, jednak coś ciekawego przyszło do nas! - Powiedziała i powróciła na swoje miejsce, a przed nią dalej stał alkohol. Wzruszyła ramionami i wypiła go do końca, bo skoro jeszcze chwile tu zostanie to jednak się nim zaopiekuje. W dodatku opowieści jej siostry zawsze przychodziły jej łatwiej pod wpływem alkoholu. Chyba że miała bardzo wesolutki humorek - wtedy to wszystkiego była gotowa wysłuchać i we wszystko uwierzyć. Każda z jej sióstr była oryginalna i tym samym specyficzna na swój własny sposób. Czasem ciężko było przetrwac z nimi pod jednym dachem, szczególnie z Bambie i Minnie, którym ciężko było przebywać razem. Dlatego najlepszą opcja zawsze było dawkowanie ich sobie, każdej po trochu, bo wszystkie tak bardzo kochała - No to co było z tą Inką? - spytała oczekując kolejnej dzisiejszego dnia, niezwykle pasjonującej historii.

Zobacz profil autora

17 Re: Bar on Nie Sty 20, 2013 12:48 pm

Nicole miała zamiar podążać już w stronę drzwi, kiedy nagle ktoś je otworzył i wszedł. Tym kimś oczywiście była Minnie. Z wielkim entuzjazmem podeszła do nich. Nicole chciała już jej odpowiedzieć "Cześć", ale jednak się jej nie udało, bo Minnie zaczęła mówić. Nicole z powrotem usiadła opierając się łokciem o bar. Cole miała zamiar dokładnie się wsłuchać w zapewne ciekawą historię, ale Minnie zaczęła nieświadomie zmieniać temat. Ruda dziewczyna póki co milczała czekając na opowieść o Ince.
Przez chwilę się zastanawiała, od kiedy Minnie przestała oskarżać Nicole o różne duperele. Zawsze było tak, że Minnie starała się jej unikać, ale teraz na ludzie podeszła i sama zaczęła rozmowę. Rozmowę, w której ona głównie bierze udział. Nicole chyba nie zna drugiej tak rozgadanej osoby, która z taką łatwością potrafi zmienić temat. Czasami zastanawia ją jak można tak szybko i łatwo stracić wątek, a zwłaszcza wtedy gdy nikt ci nie przerywa. Jednak przemilczała tą sprawę i czekała aż w końcu usłyszy historyjkę.

Zobacz profil autora

18 Re: Bar on Nie Sty 20, 2013 2:01 pm

Minnie wcale się nie przejęła tym, ze nikt nie powiedział jej co dokładnie oznacza powiedzenie trząść się jak osika. I choć jej skojarzenia były jednoznaczne z sikaniem i tak nie zamierzała przestać używać tych słów. Brzmiały tak ładnie i urozmaicały jej przemowy! Minnie lubiła kiedy jej przemowy zawierały w sobie piękne słowa. Wychodziła wtedy na bardziej inteligentną niż jest. A nie była.
- Ach, Inka! No bo rozmawiałyśmy sobie normalnie w stajni, w zasadzie nie pamiętam o czym, ale chyba o tym, jak się szuka kangurów, bo nie wiedziałam. Albo jak sie woła. No bo psy się woła psi-psi-psi, a koty kici-kici-kici - wspominając o kotach spojrzała przez chwilę dziwacznie na Nicole - a te, kury cipa-cipa-cipa. Ale je nie wiem jak się woła kangury! Bo ja szukałam kangura, bo wiecie, w stajni jest taki jeden duży, fajny. Widziałyście go? No ale w każdym razie, Inka nagle mówi, że go widzi! Ja patrzę a tam go nie ma. Było coś jeszcze o niebieskiej farbie, ale nie wiem już co... Myślicie, że kangury umieją malować farbą? Nigdy nie widziałam, że przecież na farmie taty są kangury, nie Ariel? Chyba będę musiała jednego nauczyć malować jak się wybiorę tam na wakacje! A wakacje już niedługo! Gdzie się wybieracie??? Znaczy ty Nicole, bo ty Ariel koniecznie musisz jechać ze mną do taty, chociaż na tydzień. Ostatnio zaczął coś bredzić na temat wykopywania stawu i robienia jakiegoś ośrodka wypoczynkowego. A, i hodowaniu strusi! Wyobrażasz sobie?! Będziemy miały strusie!


_________________
Zobacz profil autora http://utsi.forumpolish.com

19 Re: Bar on Wto Sty 22, 2013 8:58 pm

Przepraszam, że tyle czasu musiałyście czekać na posta! Ariel uważnie słuchała tego monologu Minnie, chociaż ciężko jej było się skupić na tej jednej rzeczy, a dokładniej na tym paplaniu bez sensu. Jak już zdołała zrozumieć cześć historii, ta zaraz zmieniała temat, Ariel gubiła się od początku i próbowała się odnaleźć. W międzyczasie znacząco zerkała na Nicole, tak, aby przyjaciółka to zauważyła co było niemym pytaniem czy Minnie jej nie przeszkadza, bo jeżeli tak, to mogą sobie pójść. Znała zbyt dobrze swoją siostrę, żeby wiedzieć iż jej to nie przejmie i pójdzie do kogoś innego, kogoś, którego ta historia naprawdę zainteresuję. Nie to, żeby Ariel nie interesowała, po prostu to była kolejna z opowieści Minnie, do których przyzwyczaiła się tak bardzo, że stawały się zwyczajnie nużące. W dodatku wiedziała jak dziwnie jej siostra zachowuję się w stosunku do Nicole, co było wręcz nienormalne biorąc pod uwagę to, że dla wszystkich ludzi była niezwykle miła, i nie chciała, aby osoba, która ją tu zaprosiła czuła się nieswojo.
- Cip cip, nie cipa - Poprawiła machinalnie Minns na temat wołania kur. Niczym uczenie czterolatki, że dupa to brzydkie słowo, ciekawe kiedy jej siostra zakończy ten okres małego dziecka. Niestety, Ariel obawiała się, że to może nigdy nie nastąpić - Oczywiście Minnie, że przyjadę, jak mogłabym nie odwiedzić taty. A te strusie pewnie będą świetne, szkoda tylko trochę tego stawu - Powiedziała z myślą, że te strusie jaja to będą całkiem duże i pewnie wyjdzie z nich większa jajecznica. Nigdy nie jadła jajecznicy z strusich jaj, ciekawe jak smakuje.

Zobacz profil autora

20 Re: Bar on Sro Sty 23, 2013 6:28 pm

Nicole starała się słuchać, tego co Minnie mówiła z zainteresowaniem, co było nie lada wyzwaniem. Może gdyby to co ona mówi było sensowne i faktycznie ciekawe łatwiej by się tego słuchało. To była jedynie paplanina o...niczym, albo o wszystkim. Gdy Minnie przerwała chwilowo mówić, a skończyła na odgłosach wydawanych przez koty, Nicole zauważyła to spojrzenie, które obdarowała jej Minnie. Nicole od razu wiedziała o co chodzi, bo jak można zapomnieć o tym jak ktoś jeszcze nie dawno oskarżał cię o jakieś głupoty. Dziewczyna obróciła jedynie oczami od niechcenia. Jednak nadal udawała że słucha. W końcu Arielka wywołała znowu uśmiech na twarzy Cole. Nawet cicho zachichotała. To może dziwne, ale rozbawiło ją to jak Ariel poprawiła Minnie z tym "cip, cip". Na spojrzenie od Ariel zareagowała obojętnie. Było jej wszystko jedno czy zostaną czy pójdą. Jednak po chwili pomyślała, że Ariel pewnie tak samo jest znudzona gadaniną Minnie jak i Nicole. Więc wyciągnęła telefon i przez chwilę patrzyła w ekranik.
- Co? Niemożliwe....- Powiedziała cicho pod nosem, niby nieobecnym głosem, po czym spojrzała na Ariel.- Musimy iść. Szybko.- Powiedziała stanowczo i szybko schodząc z krzesła. Oczywiście to była ściema, żeby po prostu stąd iść. A to co robiła to miało być "czytanie smsa". Cóż Nicole może najlepszą aktorką nie jest, ale chciała coś wymyślić.

Zobacz profil autora

21 Re: Bar on Pią Sty 25, 2013 4:24 pm

- To ja to przekaże tacie! Na pewno się uciesz! - zawołała Minnie ucieszona jak nigdy. A raczej jak zawsze. Ewenement z tej dziewczyny.
Oczywiście ani trochę nie przejęła się tym jak siostra ją poprawiła, bo w sumie nie chciała się w tej chwili kłócić. A mogła się kłócić. Bo są różne sposoby przywoływania kur. Cip cip jest najbardziej popularnym, ale nie można też zaprzeczyć temu, ze Cipa Cipa nie działało! Bo działało! Minnie próbowała tego na swoich kurach, więc mamy potwierdzenie. Poza tym jeszcze można było wołać Cipo Cipo i Cipu Cipu. Zależy kto co lubi. Nie żeby Minnie lubiła cipy. Ehehehe. Ona miała swoją męską miłość i to jej wystarczało.
Ten... Minnie ani trochę nie podejrzewała Nicole o kłamstwo w sprawie smsa, bo jednak jest cholernie łatwowierna. Szkoda, że podejrzewała ją o gorsze rzeczy. Jak na przykład to, że ten sms napisał jej ktoś kto właśnie porwał kota Minnie i dlatego musi tak szybko znikać!!!
Minnie nie mogła odpuścić.
- Idę z wami! - zawołała.


_________________
Zobacz profil autora http://utsi.forumpolish.com

22 Re: Bar on Nie Lut 24, 2013 3:53 pm

Mary usiadła na jednej z kanap. Zamówiła colę i frytki. Niezbyt zdrowy obiad.
-Spalę to.- pomyślała.-Jakie mam jutro lekcje?- Nie wiedziała. Musi to sprawdzić.
Mary pomyślała o pierwszym dniu w swojej podstawówce. To była 4 klasa, denerwowała się, ale nie pokazywała tego. Zaśmiała się do siebie, gdy przypomniała sobie jak ściągała na sprawdzianie. Jeden jedyny raz ją złapali.
-Głupi Artur- pomyślała.-Zachował się jakby nigdy nie ściągał. Ile razy widziałam jak zapuszcza żurawia do mądrzejszego kolegi obok? Dużo. -Mary się zdenerwowała. Poczuła w sobie moc.
-Uspokój się!-szepnęła.-To było.Już nie wróci. Nie ma co się denerwować.- Wyjęła z prawej kieszeni w spodniach komórkę. Podłączyła swoje zielone słuchawki i włączyła muzykę.
Tym razem będzie się dobrze uczyć. Żadnego ściągania. Takie było jej postanowienie.
Po chwili zorientowała się, że nikogo tu nie ma. Postanowiła na kogoś poczekać.

Zobacz profil autora

Sponsored content

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach