You are not connected. Please login or register


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Stołówka on Sob Lis 17, 2012 2:46 pm


    Wiadomo o co chodzi.

Zobacz profil autora

2 Re: Stołówka on Nie Lis 25, 2012 6:27 pm

/Plaża/

Świeże powietrze robiło z człowieka wygłodniałego potwora. Kiedy nie wyszła mi więc akcja z zakopaniem żywych i chętnych zwłok Diego, tylko w jednym kierunku mogłam się udać. Nie było innej drogi, innego wyjścia, ciało i umysł przyciągnęło mnie właśnie tu! Tak więc z bosymi stopami oblepionymi mokrym piaskiem pojawiłam się na stołówce po drodze czochrając głowy małych smyków, którzy w większości okupowali to pomieszczenie. Nie wiem dlaczego większość im starsza się stawała tym rzadziej przychodziła na stołówkę, ale ja do nich nie należałam! Za nic nie odpuściłabym ani jednej bitwy na jedzenie, które miały tu miejsce przynajmniej trzy razy w tygodniu. Nie żebym to ja miała coś wspólnego w ich rozpoczynaniu! (Mina niewinnego aniołka).
Kiedy dostałam swoją tacę wypełnioną marchewkową zupę i talerzem z frytkami i rybunią, udałam się do pierwszego lepszego stolika, gdzie oczywiście usiąść normalnie nie mogłam. Wdrapałam się tyłkiem na stolik, tacę położyłam na kolana, a nogi oparłam o ławkę.
Gdzieś po przeciwnej stronie stołówki zauważyłam Baltoiego i pomachałam do niego jak szalona rozlewając sok na sukienkę. Ale nie przejęłam się tylko wepchnęłam kolejną porcję frytek do japy.


_________________
Zobacz profil autora http://utsi.forumpolish.com

3 Re: Stołówka on Nie Lis 25, 2012 6:47 pm

Ja tam nie wiedziałem nic na temat wyrastania ze stołówki i zwyczajnie żywiłem się tu od samego przyjazdu do Rezydencji. Przede wszystkim dlatego, że nie musiałem się dzięki temu nad niczym zastanawiać. Przyłaziłem tylko, podsuwałem tacę kucharkom a potem brałem wszystko co tylko sobie wymyśliły mi nałożyć i wżerałem jak popierdolony bo mój talent, ewentualnie okres dojrzewania a le okresy dojrzewania są dla frajerów, sprawiał, że byłem wiecznie głodny. I to dosłownie. Bez jednej kurna drobnej chociaż przerwy. Rano? Głodny. Po śniadaniu? Żreć. Obiad? Jeszcze więcej. Kolacja? Jedzenia, chcę jedzenia. Środek nocy? Więcej, więcej wszystkiego! Na stołówce spędzałem więc pół życia wżerając co mi dali i klonując jak było mi mało to, co akurat mi posmakowało. Teraz opychałem się jak szatan skrzydełkami kurczaka gdy znak sosu czosnkowego zauważyłem machającą mi Minnie po drugiej stronie sali. No szlag by trafił tego Diego. Jego to zawsze nie ma, jak jest skubaniec potrzebny. Teraz musiałem leźć przez całą salę i lawirować pomiędzy szczeniaczkami żeby dotrzeć do kumpeli.
-Siemeczka Sunshine. - rzuciłem wesoło siadając naprzeciwko niej i dorabiając sobie jeszcze ze cztery skrzydełka bo się im naprawdę w tej kuchni udały dzisiaj. I sosik czosnkowy też był w pytkę. Brakowało troszkę piwka do popicia ale to było do nadrobienia wieczorem. A właśnie, jeśli o wieczór chodzi!
-Wiesz, że masz plany na wieczór?

Zobacz profil autora

4 Re: Stołówka on Nie Lis 25, 2012 7:08 pm

- Elo elo - zaświergotałam, chociaż nie wiem jakim sposobem. Bo zawsze mi się zdawało że świergot powinien zawierać sobie jakieś treleleel, albo jakieś inne rrr. Ewentualnie nawet samo ćwwwi. A elo elo sobie w tego nie miało. Nie od dziś jednak wyznaczam nowe granice ludzkiej mowy, więc nie było to coś na tyle niezwykłego, bym się zastanawiała nad tym dłużej niż właśnie tą małą chwilę.
Poklepałam miejsce obok siebie, by Baltie sobie pierdolnął. Fajny miałam widok na okno, więc chciałam go też nim uraczyć. A niech ma coś od życia!
- No jasne, że wiem! Dzisiaj miałam uzupełnić swój videoblog! Ostatnio nauczyłam się takiego śmiesznego tricu normalnie umrzesz jak zobaczysz...! - wyrwało mi się zanim uświadomiłam sobie o co też może chodzić Baltiemu. Upsy. Chyba zupełnie nie o to. Głupia ja. - Ale chyba nie to miałeś na myśli... - rzuciłam niepewnie zatrzymując frytkę w pół drogi od jej okrutnego zmiażdżenia i nagłej śmierci. Powinna się cieszyć.
W zasadzie byłam mega ciekawa o co chodzi młodemu! Bo mogło o wszystko! Mógł mieć na myśli taki koniec świata na przykład, albo dostanie się do ameryki poprzez wykopanie tunelu w ziemi. Mógł też załatwić bilety na piętnastą część Paranormal Activity! OJA!


_________________
Zobacz profil autora http://utsi.forumpolish.com

5 Re: Stołówka on Nie Lis 25, 2012 8:23 pm

Za wolny byłem na takie chwyty już posadziłem dupsko na ławce naprzeciwko więc potem nie bardzo chciało mi się je podnosić żeby się przesiadać więc udałem, że nie zauważyłem jak machnęła ręką. To było nawet w miarę wiarygodne, w końcu postrzegaczem nie jestem, nie? Wpakowałem sobie miedzy zęby kawał kurczaka i żując go uniosłem brwi, słuchając jej odpowiedzi. Nie no Słoneczko jak zwykle w swoim świecie i nie czai co do niej mówią ale taka już jej specyfika. Pokiwałem głową, gdy wreszcie skapnęła się, że mówi nie o tym co trzeba, a odpowiedziałem jej dopiero jak przeżułem i przełknąłem wszystko to czym sobie wypchałem gębę chwilę wcześniej.
-Diego zdecydował się wyjawić wszystkim że jest gejem i z tej okazji wbijasz do nas wieczorem. Nie żeby to było zaskoczenie, co? Od dawna było po nim widać.
No i dobra, może trochę naciągałem fakty ale już wprost nie mogłem się doczekać miny tego beja jak Minnie rzuci mu się na szyję w wejściu i zacznie świergotać jak to popiera jego wybór i jak to dobrze, że on nie wstydzi się już tego kim jest. Ja to jednak miałem łeb żeby wymyślać takie akcje. Wyszczerzyłem się trochę na tą myśl pomiędzy jednym a drugim gryzem kurczaka.

Zobacz profil autora

6 Re: Stołówka on Nie Lis 25, 2012 9:00 pm

Frytka nie stała długo w powietrzu, bo to nie było jej przeznaczenie. Zaraz znalazła się pomiędzy moimi siekaczami zamieniając się w przeżutą breję. Gdyby tylko wiedziała, co za chwilę chce mi przekazać Balthie to bym się może powstrzymała od żarcia. A może nie. Nie wiem, byłam głodna, a głodny człowiek jest raczej nieprzewidywalny. Ale nie tak nieprzewidywalny jak wieści Yanau!
- ŻE CO???? - krzyknęłam opluwając się przeżutą frytką i jeszcze raz rozlewając sok. Stołówka zdecydowanie nie była miejscem na przekazywanie takich druzgoczących rewelacji! - OMÓJBOŻE? NAPRAWDĘ? - Na serio to było coś, nie mogłam tak od razu uwierzyć w takie rzeczy. No dobra, mogłam i uwierzyłam. - Więc ten gif na photoblogu z tym kolesiem to tak na serio serio? Nie wierzę! - Wytrzeszczyłam trochę oczy patrząc na Balthiego. - Ale to w sumie trochę podłe wyjawiać jego orientacje zanim sam się do tego przyznaje, Balthie. Nie powinieneś. W ogóle Diego na serio nieźle się ukrywał! Nie sądziłam, że jest takim dobrym aktorem. Na przykład dzisiaj rano na plaży nie potrafił oderwać wzroku od cycków. Nie moich oczywiście... Jej, to takie słodkie, że jest gejem! Nie sądzisz? Zawsze chciałam mieć przyjaciela geja! Choć z twojej strony to rzeczywiście może wyglądać niewesoło. To dlatego chciałeś zamieszkać u mnie w pokoju? - nie potrafiłam przestać mówić, zawsze kiedy się emocjonuję to mówię i mówię i nie ma końca. To zjawisko powinno się jakoś nazywać.


_________________
Zobacz profil autora http://utsi.forumpolish.com

7 Re: Stołówka on Nie Lis 25, 2012 11:24 pm

Na jej radosne "że co" pokiwałem tylko głową z udawaną (ale dobrze udawaną, w końcu jestę akotrę), powagą, przeżuwając spokojnie kęs chrupiącej i ostrej panierki kurczaka. Odkaszlnąłem, niby niewinnie, gdy zaczęła nawijać dalej i robić to coraz głośniej, tak, aż w końcu kilkanaście głów się obracało w naszą stronę próbując usłyszeć najświeższe ploteczki. Na koniec już nie mogłem, a mięso wpadło mi w przełyk i zacząłem się krztusić spazmatycznie, pół dusząc się jedzeniem a pół ze śmiechu. Chyba zrobiłem się czerwony na mordzie bo coś mi się zrobiło za ciepło więc w ramach ratunku dla mego żywota podniosłem ręce do góry i zaraz zrobiło mi się trochę lepiej. Wziąłem głębszy oddech ciesząc się, że mogłem udawać, że oczy mi tak załzawiło od krztuszenia się a nie od śmiechu.
-To jeden z powodów. - odpowiedziałem, starając się zachować śmiertelną powagę. -Znaczy wiesz, nie żebym miał coś przeciwko no ale czuję się teraz ciut jednak niekomfortowo z tą myślą że w łóżku obok Diego myśli nie o cyckach tylko o... - skrzywiłem i potrząsnąłem głową melodramatycznie urywając swoją wypowiedź.
-Po prostu muszę się też z tym oswoić i jakbyś mnie faktycznie przygarnęła na parę dni to by było super bosko Sunshine. - wyjaśniłem, wciąż walcząc o utrzymanie powagi sytuacji. Nawet nie sądziłem, że ten mój żart to będzie miał aż tak daleko posunięte i zajebiste konsekwencje! Jeszcze chwila moment i na tydzień zamieszkam w pokoju z dwiema laskami! Spojrzałem na Minnie robiąc te moje proszące, psie oczka, jak to nazywała matka. Na nią działo, oby działało i na Minnie.

Zobacz profil autora

8 Re: Stołówka on Pon Lis 26, 2012 10:57 am

Już dawno dawno temu zauważyłem, że Baltazar ma poważne problemy z jedzeniem. Chyba pierwszy objaw tego zacnego zjawiska zaobserwowałam nawet kiedy tata po raz pierwszy zabrał mnie ze sobą w odwiedziny do Siedziby Utalentowanych i akurat natknęliśmy się na mamę Baltiego kiedy próbowała coś zrobić z umazaną po czubek głowy i koniuszki stóp, z twarzą czarnowłosego chłopaczka. Nie miałam zielonego pojęcia wtedy, że można aż tak umazać się lodami, ale postanowiłam wtedy jak najszybciej to wypróbować. Teraz jednak wcale nie zamierzałam naśladować krztuszenia się Baltiego, jaki miałoby to sens? Chociaż nie próbujcie też odnaleźć sens w postanowieniu wymazania się lodami. Hehehe. Lepiej uznajcie bezsensowność wszystkich moich zadań i życie w pokoju i nieświadomości.
- Hm, TO MA SENS - przyznałam jeszcze raz sama zastanawiając się czy czułabym się fajnie gdyby ze mną mieszkała jakaś lesbijka. Hm, właściwie to chyba nie. Ale też dziewczyny, nawet lesbijki, raczej różnią się od chłopaków i mają całkiem inne podejścia. Chociaż w zasadzie na gejach się nie znam. A może znam? Bo przecież na Diego się znam to powinnam się znać i na gejach. Jaa, powinnam być nawet ekspertem w tych sprawach! Jeżeli pozostali gejowie są podobni do Diego, to wszyscy faceci powinni trzymać pośladki ściśnięte 24 na dobę. Biedny Zaruś. - Oczywiście, że cię przygarnę! Nie miałabym serca pozostawiać cię samego w tak okropnej sytuacji. Tylko będę musiała najpierw zapytać się taty, bo jak nie zapytam, a potem zobaczy to w moich myślach to będę miała przejebane na całej linii. Ale jestem pewna, że się zgodzi, w końcu to ty Balti! Och, i jeszcze Thelmie będę musiała powiedzieć, chociaż ona pewnie zaraz zapomni... To nie będę mówić. Wiesz, tak się teraz zastanawiam gdzie dokładnie byś spał - podrapałam się po głowie i dopiłam sok do końca. Chociaż za wiele go po tym rozlewaniu na prawo i lewo nie zostało. - Chyba znalazło by się miejsce na podłodze jakbym pozbierała swoje pudełka ze wszystkim. No i mam gdzieś zapasowe koce, jeżeli nie masz nic przeciwko wzorowi w kucyki. I różowemu.
Nawet nie zauważyłam proszącego spojrzenia Baltazarka, bo w zasadzie niewiele by ono poprawiło sytuację. Przecież i tak bym nie zignorowała jego potrzeby! No weźcie! Nie mogłabym później spojrzeć w lustro.


_________________
Zobacz profil autora http://utsi.forumpolish.com

9 Re: Stołówka on Pon Gru 03, 2012 6:45 pm

/To pogadali jeszcze trochę, a w międzyczasie Minnie pisała z Diego te smski i jak się dowiedziała, że Balt ją wkręca to wyjebała mu tacą z jedzeniem w twarz i sobie poszła ale dalej się kochają więc spoko <33333333333333/

Zobacz profil autora

Sponsored content

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach