You are not connected. Please login or register


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Szeroki tunel on Nie Sty 13, 2013 1:56 am

Zobacz profil autora

2 Re: Szeroki tunel on Nie Sty 27, 2013 8:02 pm

- O wielcy aniołowie i wszyscy święci, tylko znowu nie to samo - powiedziałam do siebie obgryzając swoje i tak już wielce zmaltretowane paznokcie. Ale co miałam mówić i robić, kiedy znów znalazłam się w takiej samej sytuacji jak już miliony razy! I te miliony razy NICZEGO kompletnie mnie nie nauczyły. NICZEGO!
Za każdym razem kiedy wchodziłam do podziemia ogarniał mnie jakiś dziwaczny strach i zupełnie nie wiedziałam co robię. Znaczy wiedziałam, ze pakuję się w wielkie szambo, ale i tak się tam pchałam.
- Jeżeli mnie stąd wyprowadzicie, to obiecuję, ze już nigdy przenigdy więcej nie będę nikogo śledzić i na niego donosić, nawet dla taty. Obiecuję, że jeszcze bardziej przyłożę się do nauki, chociaż nie wiem po co skoro i tak wypadłam najlepiej ze wszystkich poza tą laską od pamięci. Obiecuję, że nie będę marnowała tyle wody i szamponu na kąpiele, bo to niszczy środowisko. Obiecuję nawet, że nie będę nikogo więcej oskarżała o porwanie Brutusa! Chociaż to będzie oznaczało, że mój biedny kotek znów znajdzie się w niebezpieczeństwie - mamrotałam pod nosem. To dziwne, że nawet kiedy byłam sama nie mogłam się powstrzymywać od słowotoków.
No nic.
Po raz szesnasty zgubiłam się w podziemiach. Ale tak bardzo chciałam iść na tą imprezę w latach 70-tych, że koniecznie musiałam tu przyjść! KONIECZNIE! Myślałam, że chociaż raz dopisze mi szczęście i się nie zgubię, ale nie...
Nagle zobaczyłam jakiś poruszający się cień. URATOWANA! No chyba, że był to seryjny morderca.
- Ej tyyyyyyyyy! Zaczekaj!!!


_________________
Zobacz profil autora http://utsi.forumpolish.com

3 Re: Szeroki tunel on Nie Sty 27, 2013 8:10 pm

Szedłem. Podążałem w milczeniu, kontemplując ciszę i spokój, gdyż niosłem na plecach gitarę. Albowiem w podziemiach człeka nie uświadczysz, a ja chciałem sobie pograć jak człowiek, żeby mi nikt nie wchodził na głowę i nie rył bani, że gram za głośno, albo że gram nie to co trzeba, albo żebym zagrał to, tamto, siamto i tak dalej. Głupole durne, zero szacunku do człowieka i jego spokoju.
Tak więc kontemplowałem ciszę, poszukując zacnego miejsca do ułożenia na podłodze swych szanownych pośladków, ale błogostan przerwało wycie. Znaczy, całkiem elegancki okrzyk. Odwróciłem się więc i zerknąłem w stronę blondynki, którą znałem. Minnie. Tak, z jakiegoś niewyjaśnionego powodu znałem nawet jej imię, chociaż rozmawialiśmy raczej mało i tylko przelotnie, choć wydawała się być sympatyczna. Ale ja nigdy nie byłem specjalnie towarzyski.
- Ej ja. - odwołałem, bo trochę nie za bardzo wiedziałem, czy to może jakaś nowa gra, czy mają zamiar teraz odwrócić moją uwagę, a z tyłu oblać zieloną wodą, albo kwasem, co mnie zmieni w galaretkę jagodową. Na wszelki wypadek uśmiechnąłem się, bo dziewczyna miała trochę dziwną minę, coś pomiędzy przerażeniem, a rozbawieniem. No cóż.
Przystanąłem i zagapiłem się na nią, bo nadal nie wiedziałem co mam robić. Na wszelki wypadek upewniłem się tylko, że na plecach nadal tkwi futerał.

Zobacz profil autora

4 Re: Szeroki tunel on Nie Sty 27, 2013 8:46 pm

Podbiegłam do owego cienia, choć nie wiem czy to co zrobiłam można do końca nazwać bieganiem. Stawiałam małe kroczki przebierając nóżkami jak tylko szybko mogłam w tych okropnie wysokich koturnach i zdecydowanie zbyt obcisłych legginsach, bo oczywiście byłam ubrana jak na tą imprezę. W stylu lat 70tych. W każdym razie ku mojej okropnej radości cieniem okazał się Banjo! Banjo z gitarą! Jak zabawnie! Oczywiście ja kojarzyłam dosłownie każdego z imienia i nazwiska, z kraju z jakiego pochodził, z tego ile ma lat, z tego do jakiej grupy należał. Bo byłam jednak strasznie wścibskie babsko.
- Banjo! Zgubiłam się! - powiedziałam odrobinę rozpaczliwym głosikiem. - Przyszłam, bo ktoś powiedział, że tutaj będzie zabawa, ale jak zwykle chyba pomyliłam lewo z drugim lewem i źle skręciłam. Pomożesz mi wyjść? W ogóle gdzie sam idziesz? Bo chyba nie na tą imprezę. Bo nie masz przebrania. Tylko gitarę. Po co ci gitara?
Fajnie było już nie czuć się takim przerażonym i zgubionym. Na serio fajnie i byłam meeeega wdzięczna Bandżusiowi za to, że mnie z tego wybawił. Chociażby samą swoją obecnością. Był kochany.


_________________
Zobacz profil autora http://utsi.forumpolish.com

5 Re: Szeroki tunel on Nie Sty 27, 2013 8:54 pm

Patrzyłem się na nią, przekrzywiając lekko głowę, bo to w sumie zabawny widok był. Taka Minnie w opinających nogi i tyłek legginsach, który do tego był podkreślany przez ten koturn. No co, jestem facetem. Tyłek to tyłek, tak. Tylko nie wiem jak go widziałem, skoro widziałem ją od przodu. Od przodu też była fajna. Więc jakoś tak mrugnąłem do niej oczkiem.
- Chciałem pograć, bo tu cicho. - wyjaśniłem całkiem składnie. - Ale jak chcesz, mogę odprowadzić cię na tą zabawę, bo się znowu zgubisz i już nie odnajdziesz. W sumie zapomniałem, że dzisiaj ta impreza.
Jasne, i tak bym nie poszedł. W sumie nie jestem zbyt towarzyski, prawda, wspominałem o tym już. Więc to byłoby raczej bez sensu. Chociaż z drugiej strony może poznałbym kogoś nowego.
- Następnym razem weź ze sobą GPS. - taki żarcik.

Zobacz profil autora

6 Re: Szeroki tunel on Nie Sty 27, 2013 9:34 pm

- To wiedziałeś wcześniej o imprezie? A myślałam, że to dzisiaj wynikło - zdziwiłam się trochę, ale jak zwykle ani trochę nie przejęłam. Nie należałam do osób, które by się niepotrzebnie nad czymś rozwlekały. Raczej do takich, które przeskakiwały z tematu na temat bez większego sensu. - No ale nie ważne, właściwie wcale nie wiem czy mi się jeszcze chce tam iść. Zgubienie się w tunelach czasami potrafi odebrać całą chęć zabawy, wiesz Banjo! - Podobał mi się oddźwięk jaki wydawało się wymawiając imię Banjo. Jak takie uderzenie w bębenek, brzdęk! - Więc wcale nie musisz mnie nigdzie odprowadzać. A na GPSie się nie znam. Wiesz, mogłabym posłuchać jak grasz! - W moim odczuciu wpadłam na iście genialny pomysł. - Obiecuję, że będę cicho i nie będę gadać! Potrafię! - zapewniłam, chociaż sama siebie nie byłam taka pewna. - W ogóle teraz jak mnie uratowałeś od tego zgubienia, to myślę, że powinieneś zostać moim chłopakiem!


_________________
Zobacz profil autora http://utsi.forumpolish.com

7 Re: Szeroki tunel on Pon Sty 28, 2013 10:42 am

- Eee, no w sumie nawet jak się dowiedziałem dzisiaj to i tak mogłem zapomnieć. Ogólnie jakoś mój mózg to wyparł, rozumiesz. - jestem nienormalny, jestem nienormalny. - Chcesz posłuchać? - zdumiałem się. Znaczy nie tyle tym, że chciała posłuchać, bo dużo osób chciało posłuchać jak gram, bo gram, niestety o tym wiem, całkiem nieźle. Zdumiało mnie jednak to, że postanowiła posłuchać jak gram zamiast iść na imprezę, na którą dążyła w tym oto ciasnych legginsach i zabawnych koturnach. To było naprawdę miłe. I już otwierałem usta, żeby powiedzieć, że jasne, jeżeli chce to nie ma sprawy (a nie mówiłem tego często, trzeba więc to docenić), kiedy walnęła, że powinienem zostać jej chłopakiem. Mam czasem takie napady wyobrażeń, które zmieniają to co robię na bardziej epickie, i na przykład teraz zobaczyłem siebie jedzącego coś, w sumie nieważne co, odtworzyłem jej słowa z płyty i wyobrażenie zakończyło się sceną jak z komiksu, którego głównym bohaterem jest cereal guy.
- No wiesz. - zawstydziłem się mimo wszystko. Nie na codzień dziewczyny składają takie propozycje. - W sumie nie znamy się niezbyt dobrze, a jednak bycie parą niesie za sobą pewne ten, obowiązki. I przywileje też. A my się niezbyt dobrze znamy. - No bo ona może nie wiedziała, że jest coś takiego jak całowanie? Znaczy nie posądzałem jej o to, bo w sumie wyglądała na pełnoletnią czy coś koło tego, więc zajęcia z wychowania do życia w rodzinie już miała, ale to mimo wszystko była dziwna sytuacja.

Zobacz profil autora

8 Re: Szeroki tunel on Pon Sty 28, 2013 11:21 am

Nie chciałam już iść na imprezę właściwie z wielu powodów, nie tylko dlatego że strach odebrał mi chęci. Nie chciałam iść również dlatego, że i tak przez to błądzenie po tunelach straciłam już tyyyyyyle czasu i pewnie ominęła już mnie najlepsza część zabawy. Nawet bym się nie zdążyła rozkręcić. Poza tym będąc tak sama w tych ciemnych korytarzach zaczęły dopadać mnie wielkie wątpliwości co do tego co robię. Bo wiecie, ja z zasady byłam grzeczna i naprawdę rzadko robiłam zabronione rzeczy. Takie na przykład jak iście na zakazaną imprezę ze zmianą czasu. Byłam pewna, że pani dyrektor tego nie popierała i w ogóle. Jak wpadną to będzie straszne. Ja nie chciałam wpaść. W ten czy w inny sposób. Za takie podejście do tematu na pewno winien był tata. Serio. Zbyt często grzebał mi w myślach doszukując się win, że nauczyłam się być niewinna. Z drugiej strony dochodziły jeszcze manipulacje wujka, który wmówił mi że jestem najlepsza we wszystkim. I jak tu człowieku być normalnym? Nie dało się. Więc macie taką Minnie jaką macie. Nie do końca normalną.
- Za bardzo zagłębiasz się w szczegóły! Przecież ci się nie oświadczam! - zaśmiałam się. Banjo był zabawny z tym swoim zawstydzeniem i zmieszaniem się. I choć nie miałam pojęcia o jakich przywilejach on gada to i tak wiedziałam, że za bardzo wszystko bierze na poważnie. - Jeszcze się poznamy, a zacząć poznawanie możemy od piosenki. No zagraaaj! Proszęproszęproszę! - trochę się niecierpliwiłam. Jeszcze nie słyszałam jak Banjo gra, a bardzo mi na tym zależało. Nieee, wcale nie wyobrażałam sobie, że jak zostanie moim chłopakiem to zacznie mi śpiewać pod oknem miłosne piosenki. WCALE! No może troszkę. - Coś smutnego o miłości! - dodałam jeszcze, bo to by było nastrojowe.


_________________
Zobacz profil autora http://utsi.forumpolish.com

9 Re: Szeroki tunel on Sob Lut 02, 2013 6:29 pm

Z zamyśleniem zdjąłem z pleców futerał i delikatnie rozsunąłem suwak. Jak zwykle zrobiłem to tak gwałtownie, o ja nieszczęsny brutal, że uderzyłem w drewno i gitara wydała nieprzyjemny drewniano-brzdękowy dźwięk. Powinienem być stanowczo bardziej delikatny, jak mama. Ona chodziła tak, jakby była ze szkła. Może była, taka krucha, bałem się zranić jej uczucia, choć tylko z pozoru była taka nieporadna. W środku była twarda i umiała walczyć o swoje i mogłem powiedzieć jej o wszystkim. Tylko TenPalantRobert, jej nibymąż ciągle ją ranił, a ona płakała. I kiedyś widziałem, jak płakała kiedy grałem na gitarze. Po prostu uciekła z pokoju do łazienki, a ja po prostu wiedziałem, że płacze. Ale chyba nie dlatego, że robiłem coś krzywdzącego.
- Umm, jeśli chcesz... - z zasady wolałem sam kombinować i wymyślać melodie, ale z tekstem było gorzej, a w sumie chciałem trochę zaimponować Minnie. Odkaszlnąłem raz czy dwa, usiadłem pod ścianą, oczywiście jej również proponując miejsce obok. A potem spojrzałem w sufit, później na ścianę przed sobą, a wreszcie w oczy panny Reid. I zacząłem głosem Elvisa Love me tender. Och, to spojrzenie, takie głębokie. W sensie moje. Nie żebym miał coś do spojrzenia Minnie. Ale moje też było takie mocne.

Zobacz profil autora

Sponsored content

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach