You are not connected. Please login or register


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Florencja Dombek - Monika Jagaciak on Pią Gru 28, 2012 9:59 pm

Imię i nazwisko: Florencja Dombek

Wiek: 17 lat

Data urodzenia: 2 luty

Wygląd: Chuda.


Monika Jagaciak

Historia: Wszystko zaczęło się w Mielnie. Taka nadmorska mieścina w Polsce, zapewne nikt nie wie gdzie to. Aczkolwiek nieważne! Tam właśnie poznała się Marzena z Tadeuszem, ot co. To były wakacje. Ona przyjechała nad morze ze znajomymi, on tam mieszkał. Zauroczyli się i spędzili razem trochę czasu. Dwa piękne tygodnie zakończyli gorącymi obietnicami, że będą mieli ze sobą stały kontakt, że będą siebie odwiedzać i że już zawsze będę razem. Mhm. Jasne. Tak się mówi. Jak nie trudno się domyślić, znajomość ta nie przetrwała próby czasu. Odległość zabiła kiełkujące się uczucie w sercach młodych. Ponownie spotkali się dwa lata później. Czysty przypadek, również miało to miejsce nad malowniczym Bałtykiem - w Gdańsku. Od razu się rozpoznali, a jako że byli starsi, rozsądniejsi i tak dalej to tym razem znajomość przerodziła się w miłość. Romantycznie, czyż nie? W każdym bądź razie Marzenka przeniosła się do Tadka do Mielna i tak żyli sobie skromnie. Ona jako nauczycielka matematyki w gimnazjum, powoli siwiejąc przez nierozgarniętą młodzież, a on spełniał się w budownictwie, mając swoją firmę. Wiodło się pięknie, byli szczęśliwi, aż w końcu trrrrach! Marzena zaszła w ciążę i 9 miesięcy później na świat przyszedł Edward. Dwa lata później dołączyła do niego Florencja, a rok po niej Zuzanna. Dzieciaki od pieluch były gnane do nauki i zajęć dodatkowych. Plan tygodnia Florki od małego, tzn. od zerówki wręcz pękał w szwach! Poniedziałek zaczynała od lekcji języka francuskiego. Dziwne, że w tak młodym wieku, czyż nie? Jednak Marzenka wychodziła z założenia, iż młodsze dzieci szybciej przyswajają sobie nowości. Zapewne coś w tym musi być, gdyż obecnie dziewczyna niemal bezbłędnie włada ów językiem. We wtorki czekały ją lekcje rysunku, na które akurat chodziła z wielką ochotą. W środę uczęszczała na lekcje gry na pianinie, które przyprawiały ją o mdłości, zaś w czwartki na zajęcia z nauk ścisłych. Piątek lubiła najbardziej i bynajmniej nie dlatego, że oznaczał koniec tygodnia roboczego. W ten dzień miała treningi gimnastyczne, które z całego planu odpowiadały jej najbardziej. To bez dwóch zdań była jej pasja, a właściwie jest po dziś dzień. Niestraszne jej były szpagaty, gwiazdy czy różne dziwne sekwencje. Z biegiem lat opanowała wiele trudnych figur, na widok których ludzie reagowali okrzykami: "Jezus Maria, czy ona ma kości?!". W szkole uczyła się dobrze, ale nie jakoś wybitnie. Tego samego nie można było powiedzieć o jej starszym bracie - Edku. Chłopak wagarował, palił, pił i ćpał, no skarania boskie z tym chłopakiem było! Wszystko zmieniło się w połowie liceum, gdy najstarsza latorośl Dombków nagle wyjechała z Polski do Australii. Florencja dosyć mocno to przeżyła, bo wbrew temu wszystkiemu miała bardzo dobre stosunki z bratem. Tymczasem ten niespodziewanie wyjechał do "prywatnej szkoły" na inny kontynent. Nie mieściło się to dziewczynie w głowie! Prawdy dowiedziała się rok później, kiedy to nagle na lekcji języka angielskiego cała klasa zaczęła zwijać się i jęczeć z bólu, włącznie z nauczycielką. Nie trwało to długo, ale to wystarczyło, aby zaniepokoić Flo. Już na drugi dzień do jej drzwi zapukali Starsi, którzy poinformowali ją o tym, co się z nią dzieje. Okazało się, że w tym samym miejscu znajduje się i jej brat. Jego talent uaktywnił się wcześniej. Teraz nadszedł czas na nią. Jako istotka ciekawska i spragniona wrażeń odczuwała dziką ekscytację całą tą sprawą i wylądowała w Rezydencji. Jest tu od pół roku i ani przez chwilę nie żałowała tej decyzji.

Talent: Wywoływanie bólu.

Charakter: Ileż to "rzekomo" skomplikowanych osób na tym świecie! Ileż ludzi z zawiłymi charakterami, których rozszyfrowanie graniczy wręcz z cudem! Same labirynty osobowości, wszyscy są zakręceni, raz dobrzy, raz źli, a zarazem perfekcyjnie i do porzygania idealni. Jak liczycie na taki opis to w sumie możecie już stąd wyjść, bo tu zero jakichkolwiek udziwnień będzie. Florka to prosta kobita, co będę kryć i owijać w bawełnę. Śmiało mogę rzec, że jest niczym żywe srebro. Emanuje wręcz ciepłem i entuzjazmem! Jest pogodna i życzliwa, wprowadzając trochę barw w życie nie tylko swoje, ale i swych bliskich. Ciężko jej w sumie nie lubić. Otwarta, uśmiechnięta, a zarazem roztrzepana. Wiecznie o czymś zapomina, ciągle coś gubi i nigdy nie stawia się na czas, kiedy jest z kimś umówiona. Czasami spotkanie w ogóle wypadnie jej z głowy przez natłok myśli i zadań, przez co potem strasznie się wstydzi. Ma kupę najróżniejszych pomysłów, które chciałaby zrealizować. Bywa jednak, że słomiany zapał wygrywa i szybko porzuca dane plany na rzecz innych, według niej lepszych. Co z tego, skoro te "lepsze" zastępują "lepsiejsze", te "lepsiejsze" "najlepsiejsze" i tak dalej i dalej... Trudno jej doprowadzić sprawy do końca i to spory minus. Chce uchodzić za ambitną, acz tak naprawdę nie ma zbyt wielu chęci do sięgania po marzenia i inne takie. Kocha wyzwania, a zarazem nie znosi porażek. Bywa lekkomyślna. Najpierw robi, potem myśli i analizuje. Bardzo zależy jej na opinii innych. Wystarczy jedna kąśliwa uwaga, a podbródek już zaczyna drżeć. Banalnie łatwo doprowadzić ją do łez. Co więcej, nie potrafi zbytnio się bronić. Cięte riposty to nie jej brożka. Jeśli chodzi o jakieś sercowe sprawy to z pewnością nie czeka na wielką miłość. Nie zdobędziesz jej serca bukietem czerwonych róż, romantyczną kolacją, bo tego typu rzeczy niestety nań nie działają. Efekt będzie odwrotny, zrazisz ją nieco, gdyż będzie zakłopotana ową sytuacją. Woli aktywnie spędzać czas, więc lepiej zabrać ją na jakąś przejażdżkę, plażę czy miejsce, gdzie można trochę poszaleć, a nie tylko siedzieć, trzymać się za rączki i miziać tu i ówdzie. Do tego wręcz kocha niespodzianki! Niczym małe dziecko reaguje na niezapowiedziane wizyty, wyjazdy czy też prezenty. Swoją drogą, chwilami bywa infantylna. Miewa zachowania jedenastolatki i jakieś tam humorki. Impulsywność to jej słaba strona. Dlatego ze wszelkimi informacjami, które mogą ją zaskoczyć, poczekaj i wytłumacz jej na spokojnie w czym rzecz, bo inaczej rozwali coś, co jest blisko niej. Być może twój nos. Nie no, żartuję. Nie jest agresywna. Ten suchar służył raczej porównaniu, że różnie reaguje na rzeczy (niemiłe, rzecz jasna), których nie przewidziała. Flora ma niestwierdzone owsiki w tyłku. Nie posiadła zdolności usiedzenia ze swymi kościstymi czterema literami na dłużej niż 5 minut. Albo może to nie owsiki, a zwyczajne ADHD? Reasumując, można by ją nazwać "pomemłaną" lub jak kto woli: "Florka ciepłe kluchy", ale przecież świat nie może składać się z samych twardzieli, co nie?

Grupa: Uzdrowiciele

Poziom zaawansowania: Słaby

korzystając z okazji, prosiłabym o zmianę nicku na "Flo"Wink

Zobacz profil autora

2 Re: Florencja Dombek - Monika Jagaciak on Pią Gru 28, 2012 10:08 pm

Już ją lubię po tym charakterze <33 Wszystko ładnie, a gif słodki <3

akcept


_________________
Aurora Eddy Maessela

telefon [url=http://]pokój[/url] pb [url=http://]strój[/url] relacje
Zobacz profil autora

3 Re: Florencja Dombek - Monika Jagaciak on Sob Gru 29, 2012 1:43 pm

tylko mnie to 2 luty drażni xd ale tak to jest super!


_________________
Jitka Milada Rozsévač

[url=http://]telefon[/url] [url=http://]pokój[/url] [url=http://]pb[/url] [url=http://]strój[/url] relacje
Zobacz profil autora

Sponsored content

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach