You are not connected. Please login or register


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Pokój 103 - Nikołaj & XXX on Sob Gru 15, 2012 9:25 pm

część Nikosia

    biczez and gej are alołd hir


Zobacz profil autora

2 Re: Pokój 103 - Nikołaj & XXX on Nie Gru 16, 2012 4:21 pm

Brigitte wskakuje po schodkach pędzi przez góry i doliny, byleby zdążyć do swojego chłopca, byleby zanieść mu coś cieplutkiego do jedzonka! Wprawdzie tak bardzo musiał być na nią obrażony, a jej z tego powodu było bardzo nieprzyjemnie. Tak bardzo się skupiła na tym, żeby wybrać lubemu jego ulubiony makaron, że zupełnie potraciła gdzieś poczucie czasu. Dopiero, kiedy wchodziła na teren ośrodka przypomniało jej się, że powinna powiadomić Nikołaja o tym, że zaraz u niego się zjawi. Wysłała więc smska do swojego misiaka i zanim do niego poszła zostawiła jeszcze Ariel pod jej akademikiem.
Ariel wymęczyła ją dziś na kolejne trzy dni, a do tego wmusiła w Bibi całą połówkę drugiego ciasta, które zamówiła. Bibi jako osoba mało asertywna nie umiała się zbyt długo bronić przez atakami słodkości i teraz będzie musiała spędzić dłuugi czas na spalaniu dodatkowych kalorii.
W każdym razie, nie było nawet czasu, żeby przejrzeć się w lusterku, poprawić włoski, czy ochłonąć po szybkim marszu od autobusu - bidulka nikt jej nie podwiózł i jechała zapchanym autobusem. Zapukała cicho do pokoju Nikołaja i weszła z szerokim uśmiechem, który jednak chował się za wielką torbą z jedzeniem. - Cześć kochanie, przyniosłam ci coś olśniewająco pysznego - oznajmiła i chciała zamknąć drzwi stopą, ale zachwiała się na swoich modnych ale bardzo niewygodnych wysokich botkach.
- Pooomóż mi z tym poproszę! - pisnęła i prawie się z tym wszystkim przewróciła, na szczęście uratowała ją szafka przy wejściu o którą się oparła. Bo raczej jej książę nie biegł jej ratować w tej niedoli jaka ją spotkała.

Zobacz profil autora

3 Re: Pokój 103 - Nikołaj & XXX on Wto Gru 18, 2012 11:13 pm

Zgodnie z twoimi przypuszczeniami książę wcale nie pobiegł na ratunek, by uratować swoją księżniczkę z opresji natychmiast po tym jak weszła do pokoju. W duchu stwierdził, że bez sensu chodzi w butach na których nie potrafi normalnie się poruszać, ale postanowił nie wypowiadać tej myśli na głos, bo przecież bez tych botków czy jakkolwiek inaczej nazywało się to obuwie - dla Nikosia pewnie było to po prostu kurewsko niewygodne cholerstwo - nie wyglądałaby aż tak dobrze. I tak źle, i tak niedobrze! Poza tym pewnie był trochę podirytowany, że tak późno dała mu znać o tym że zaraz będzie, bo co, gdyby akurat miał gościa w postaci jakiejś ładnej dziewczyny, innej niż jego luba? Czy ona naprawdę myślała tylko o sobie? Westchnąwszy ciężko, zwlekł się z łóżka i nieśpiesznie wziął od niej torby, a do tego nawet podtrzymał ją w talii, żeby na pewno się nie wywaliła. Aż mi się przypomniało: kiedyś jak się potknęłam jakiś romantyczny typ powiedział do mnie 'uważaj mała, żebyś mi się tu nie wypierdoliła', lolol. Odstawiwszy rzeczy pocałował ją krótko, żeby tradycji stało się zadość, a potem rozwalił się z powrotem na łóżku, pewnie czekając, aż podetknie mu jedzenie pod sam nos. Przecież sam nie będzie się obsługiwał!
- Też byłem dzisiaj w mieście. Z Bambie. Wysadziłem ją w mieście i uciekłem, więc jeśli jutro zginę, wiedz, że to zapewne z jej winy - oznajmił, szczerząc się do niej ładnie. - Możesz mnie nawet pomścić - Poruszył brwiami, w myślach trochę odpływając, bo wyobraził sobie Bambie i Bibi jak w seksownej bieliźnie urządzają cat fight o niego. - A jak twoje wyjście? - Jej, no nie był aż takim chujkiem, żeby nie zapytać swojej kobiety jak jej minął dzień!

Zobacz profil autora

4 Re: Pokój 103 - Nikołaj & XXX on Sro Gru 19, 2012 9:20 pm

Brigitta była tak jak zwykle olśniona obecnością Nikołaja, więc każdy mały całus był dla niej najsłodszym prezentem! Wcale się nie przejęła, wręcz przeciwnie: zajęła się zdejmowaniem wierzchniego okrycia. Ale wcale nie robiła striptizu tak prędko, tylko po prostu zostawiła kurteczkę gdzieś na krześle po drodze, torbę swoją też odstawiła. Zawiązała włosy na czubku głowy, żeby jej nie wpadały do jedzenia, bo kto to widział, żeby włosy w jedzeniu przebywały! Uśmiechała się szeroko do swojego wspaniałego mężczyzny rozwalonego rozczulająco (dla niej w każdym razie) na łóżku i zaczęła się zajmować wyjmowaniem rzeczy z siateczek.
- Hihi, dlaczego ją zostawiłeś! Przecież ona jest taka mała - trzeba bowiem wiedzieć, że Bibi nie bierze na serio przyjaźni Bambie/Nikołaj. No generalnie nic dziwnego, bo jak dzieci Kostka i Justina mogłyby się przyjaźnić - niepojęte. Plus Nikołaj jest zbyt dużym ciachem, żeby mieć za przyjaciółkę dziecko. Tak myślała Bibi, zupełnie ignorując fakt, że ta parka ma za sobą już całkiem pokaźną wspólną historię. Bibi to jednak jest głupiutka! - jeżeli uda jej się tu wrócić, to może powinna być ci nawet wdzięczna! W końcu przyczyniłeś się do jej edukacji
Jak na dobrą kobietę swojego mężczyzny Bibi postanowiła pocieszyć Nikołaja, może przynajmniej będzie miał miłe ostatnie chwile życia! Jak na dobrą kobietę swojego mężczyzny, też nie brała do końca na serio jego słów. Wolała się uśmiechać i szykować mu jedzonko. Mianowicie rozłożyła dwa opakowania, sztućce plastikowe i nawet wyjęła butelkowane piwo! Tzn. sama wcale by nie wpadła na to, że do makaronu pasuje coś innego niż winko, lecz problem z wnoszeniem alkoholu na teren ośrodka wymuszał na niej po prostu większą dyskrecję i tak wylądowała z dwoma piwami schowanymi w torbie. Podała butelki chłopcu, żeby swoimi muskularnymi rękoma oswobodził je z kapsli! Albo wziął i otworzył jak każdy inny drechol.
- Pomścić? O czym myślisz..! - zaśmiała się i usiadła obok niego na łóżku, wymienili się jedzenie za piwo i proszę -Tobie wzięłam to co zwykle! Smacznego - jeszcze dała mu buziaka i sama wzięła się za swój makaron z nowej edycji dla super smakoszy, pewnie jej będzie zazdrościł. A jeszcze sobie zdjęła te botki i usiadła po turecku, bo bez kitu straszne są te obcasy! Ale czego się nie robi dla swojego misapysia??? - Ariel mnie wykończyła! Słuchaj, przez trzy godziny siedziałyśmy w jednej kawiarni i słuchałam jak opowiada mi niestworzone historie o.. blablablabla..- Nikołaj i tak pewnie nie słuchał tego co miała mu do opowiedzenia Bibi, skoro to w żadnym stopniu się nie pokrywało z opowiastkami o nim. -.. no i spotkałam Paula! Wiesz tamtego, który.. to znaczy tego mojego kolegę. Wiesz, że on teraz jest kelnerem w tej kawiarni? No i dostałam darmową kawę, to znaczy Ariel może też by dostała, ale nie chciała wstać i się przywitać - Bibi się tam w sumie nigdy nie lubiła dzielić z Nikołajem wiadomościami o tym, że ktoś ją zarywał, bo miała wrażenie, że Nikołaj by się wtedy na nią obraził! Więc obróciła to w urocze spotkanie, chociaż wcale takim uroczym nie było. Uwolnienie się spod spojrzenia napalonego nastolatka, spod jego dennych tekstów: najtrudniej i najgorzej na świecie. Bo brniesz z uśmiechem w wielkie gówno, żeby w ostatniej chwili wycofać się, kiedy on już prawie cię całuje. Straszne!

Zobacz profil autora

5 Re: Pokój 103 - Nikołaj & XXX on Wto Gru 25, 2012 10:08 pm

- Mała? W sumie masz rację - zmarszczył brwi, przez dłuższą chwilę przywołując w pamięci obraz Bambie podczas tej jednej pamiętnej nocy na farmie Justina. I nie obchodzi mnie, że Jas mówi, iż to wcale nie musiało być na żadnym sianie: było i koniec dyskusji. Oczywiście myśląc o Bambie w kontekście 'małej', miał raczej na myśli obwód klatki piersiowej niźli wiek Bambusa, ale co z tego. Czego Bibi nie wie, tego jej nie będzie żal, czy jak tam szło to przysłowie. - Kocie, w edukację Bambie przyczyniam się nie od dziś - dodał nieskromnie, uśmiechając się uroczo do swojej dziewczyny, zupełnie jakby miał na myśli to, że za dawnych czasów uczył przyjaciółkę tabliczki mnożenia albo czytania, a nie przeleciał ją w stodole jej własnego ojca. Cóż, powtórzę - czego Bibi nie wie, to jej nie zaszkodzi. Otworzył piwo normalnie, zapalniczką, bo nie był aż takim menelem jak moi znajomi, żeby robić to zębami. W końcu nie mógł ryzykować naruszenia swojej aparycji!
Nikoś nawet nie wyraził werbalnie żadnej dużej wdzięczności dla jej poświęcenia, tylko łaskawie pozwolił się pocałować i mruknął jakieś 'dzięki', bowiem uważał to za coś absolutnie naturalnego. W końcu Bibi tytułowała się jego dziewczyną z jakiegoś powodu, nie? I bynajmniej nie mogło chodzić o to, że z nim sypiała, bo wtedy Nikoś byłby chłopakiem połowy dziewcząt w rezydencji. Albo przynajmniej kilku. Jadł spokojnie makaron - rzeczywiście, jego ulubiony, więc propsy dla Bibi! - udając, że słucha jej wywodu. Dopiero na wzmiankę o jakimś facecie się ożywił. No bo sory, może zachowywał się różnie w stosunku do swojej dziewczyny i dosyć luźno traktował kwestię wierności, ale samczy instynkt posiadacza często brał nad nim górę. A myśl, że jego Bibi mogłaby chadzać na darmowe kawki z jakimiś frajerami zdecydowanie nie przypadła mu do gustu.
- Mhm, okej - mruknął zirytowany i z tego wszystkiego aż przerwał na chwilę jedzenie. - I nie mogłaś zrobić tego co Ariel i się z nim nie witać, nie? Koniecznie zależało ci na darmowej kaweczce od jakiegoś zjeba, bo przecież nie stać cię na to, żeby samej sobie kupić pieprzoną kawę. Zajebiście, może idź sobie z nim zjeść obiad - Okejokej, zachowywał się jak panienka, ale to nie było odzwierciedlenie jego prawdziwych emocji. Znaczy poważnie był wkurwiony, ale gdyby chciał to załatwić po swojemu, raczej poszedłby do tego całego Paula wyjaśnić sobie z nim kilka spraw, a nie obrażał się jak panienka na swoją dziewczynę, ale to był w stu procentach celowy zabieg; w końcu nic nie działało na uległość Bibi tak bardzo jak chwile, kiedy chciała go ugłaskać. Przebiegły chujek z tego Nikosia!

Zobacz profil autora

6 Re: Pokój 103 - Nikołaj & XXX on Sro Gru 26, 2012 9:30 pm

Czego Bibi nie wie, tego jej nie będzie żal: to najlepsze określenie całej tej sytuacji z ich związkiem! Bibi jest tak naiwnie nieświadoma NICZEGO, co się dzieje z Nikołajem, zresztą i tak rzadko kiedy bywa tutaj tak długo, by się tym przejmować, że spędza wieczór z jakąś przyjaciółką podobną do Bambuska, że serio jej to wszystko umyka. Czasami tylko myśli, że Nikołaj może się obrazić za to, że ona jest tak często nieobecna. I na pewno nie będzie go maltretować za to, że ma koleżanki! Oczywiście wolałaby, żeby miał więcej kolegów, chociaż kiedy przychodzi i są jego koledzy, to Nikołaj zachowuje się podobnie tak jak teraz. Jest trochę zbyt obrażalski i czepia się, że jakiś jego kolega ją dotknął gdziekolwiek. Po oku na przykład. Ale co tam, Bibi zrobiłaby wszystko, na prawdę WSZYSTKO żeby on jej nie zostawił, pewnie nawet gotowa by była rzucić szkołę, żeby tylko spędzać z nim tyle czasu ile on by miał ochotę. Ale na szczęście jemu wydaje się nie przeszkadza to, ile ona tu jest. I dziewczyna spokojnie może się kształcić. Jak jest samotny, ma znajomych - Bibi byłaby niepocieszona, gdyby jej mężczyzna był jakimś odludkiem. Niby po co być z kimś kogo nikt nie lubi?
- No wiem, zawsze byłeś taki uczynny! - to troszkę się Bibi naśmiewała ze swojego chłopca, bo ona już go dobrze znała! Co nie znaczyło, że jej jego lenistwo wadzi! Uważała bowiem, że Nikoś wcale nie musi być specjalnie aktywny w pracach domowych, skoro tak dobrze radzi sobie w innych.
Najgorzej na świecie, Nikołaj Berloiz przerywa jedzenie! Bibi już w momencie w którym przełykała ostatniego kęsa wiedziała, że prędko sama do jedzenia nie wróci. Tu też powinna pojawić się ta minka.
- Ale przecież..- przerażony jak zwykle, w takich sytuacjach ( jak zwykle bo to typowa scena z udziałem Nikołaja i Bibi ), wzrok błagał Nikołaja, żeby ten znów się zajął jedzeniem. Bibi i tak oszczędziła mu połowy prawdy, co by było gdyby się dowiedział, jak Paul jej proponował randkę! -.. to była tylko darmowa kawa, przecież nic się nie stało, ja.. ja mu mogę zapłacić, jeżeli uważasz.. to znaczy, ja wiem że to było nieodpowiednie, przepraszam cię - już odsunęła od siebie jedzenie, patrzyła błagalnie, nie lubiła kiedy jej Berloiz się denerwował. To tylko takie gadanie, bo bardzo lubiła to jego zmarszczone oblicze, władzą grzmiące oczy. Czuła się wtedy taaaka brudna! - Nie wiedziałam, że tak się przejmiesz, przepraszam! Proszę, nie złość się już - uśmiecha się do niego, kładzie mu rękę na policzku, tak bardzo jest zdeterminowana, żeby jemu było jak najwygodniej. Omg sorka, za ten potok głupot. Odpisałam bo słyszałam na cb, że nie masz komu odpisać na posty <3 To pisz.

Zobacz profil autora

7 Re: Pokój 103 - Nikołaj & XXX on Czw Gru 27, 2012 8:05 pm

Naprawdę nie rozumiem, albo raczej to Nikołaj nigdy nie potrafił zrozumieć, dlaczego ktokolwiek mógłby uznawać ich związek - albo raczej wyrażając się bardziej precyzyjnie, jego postawę w ich związku - za moralnie niewłaściwą. W końcu wszyscy mieli to co chcieli. Nikoś miał dziewczynę, która zawsze mogła w razie potrzeby ogarnąć syf w jego pokoju, przygotować mu prawdziwy, dobry posiłek godny prawdziwego mężczyzny i, co najważniejsze, która zawsze mogła kolokwialnie mówiąc dać mu dupy bez żadnego bawienia się w głupie podchody. Może to nieco brutalnie, no ale ej, Bibi też przecież miała to co chciała; nie wiedząc o ekscesach Nikosia żyła przecież w przekonaniu, że ma swojego ukochanego mężczyznę, który również ją kocha (zresztą, ja tego że Nikoś mimo wszystko darzy jakimiś uczuciami swoją dziewczynę nigdy nie kwestionowałam), miała dla kogo ładnie wyglądać i kim się zajmować. A Berlioz czasami odnosił wrażenie, że Bibi naprawdę była stworzona do roli dosyć uległej kobiety, jakby był to nieodłączny element budowania jej tożsamości, dlatego wychodził z założenia że w jakiś sposób też idzie jej na rękę.
- Mhm, jasne, chcesz zapłacić. To taki pretekst żeby spotkać się z nim ponownie? Może po prostu wpadnij do niego z makaronem, po co się będziesz krępować z wymówkami - Oczywiście od samego początku wiedział, że przecież Bibi naprawdę nie chciała źle, ale lubił te scenki. W sensie pewnie trochę się jarał tym, że od razu tak się przejmowała i błagała go, żeby się nie gniewał. I jakim cudem on może być synem takiej Gerdy i Kostka! - Boże, przestań, nie jestem wkurwiony - Aż z tego wszystkiego odtrącił jej rączkę, dalej perfidnie udając zranionego. Jednak kluczowy element przedstawienia dopiero nadchodził. - Po prostu... kurwa, jak ty byś się czuła, gdybym zabierał na kawki jakieś inne dziewczyny? - Oczywiście on nie tylko naprawdę zabierał inne dziewczyny na kawki, ale również robił z nimi dużo innych, znacznie gorszych rzeczy, ale Bibi przecież nie mogła o tym wiedzieć. Oczywiście mogła słyszeć plotki i się domyślać, ale bądźmy szczerzy - nawet jeśli próbowała kwestionować jego wierność, Berlioz z miejsca znowu zgrywał zranionego, wzbudzając w niej poczucie winy za podsuwanie tak okropnych pomysłów i brak zaufania. Biedna ta Bibi!

Zobacz profil autora

8 Re: Pokój 103 - Nikołaj & XXX on Czw Gru 27, 2012 9:18 pm

Bibi na prawdę jest stworzona do bycia uległą. Nicże więc z tego, że ktoś jej powie dwa trzy złe słowa o Nikołaju, nicże pójdzie za przykładem wielkich dam kina i spróbuje mu powiedzieć co o nim myśli, że on ją zdradza a to źle, nic to! Nic to, bo zaraz Nikołaj wyprze się, a ona nie mogąc znieść jego obrażonej twarzy, prędko wycofa oskarżenia i będzie się z nim przytulać aż on jej wybaczy, że się tak zachowywała. Ona, niemądra.
- Przecież nigdy bym mu nie przyniosła makaronu! - nie pojmuje, jak jej chłopiec mógł tak o niej pomyśleć! Czy nie daje mu ewidentnych sygnałów, że nigdy przenigdy nie umówiłaby się na makaron z innym chłopcem! Osobiście uważam, że to dlatego, że Nikołaj sam nie jest godzien zaufania, budzi w nim jakieś podświadome przeświadczenie, że jego dziewczyna też może być wobec niego nieszczera. Chociaż generalnie jest szczera bardzo no! Tylko czasami, kiedy kłamie to kłamie, żeby on się czuł lepiej. Na przykład nigdy nie narzekała na to, jak on się zachowuje w łóżku (chociaż czasami mógłby zęby umyć ;/ bo najpierw je kebaba a później ją tą cebulą chce przelecieć, nie wspominam już o udawaniu).
Dobra, ona się też jara takimi scenkami, dlatego brnie w nie, Brigida lubi być chyba pomiatana. Ale teraz aż się wzruszyła, Nikołaj zawsze tak pięknie wyznawał jej miłość! Oczywiście dla niej wyznawał jej miłość, ale on tylko zadawał pytanie dla beki - cóż ich związek był zdecydowanie piękną interpretacją panny Blunderbuss.
- Och, Nikołaj, ty jesteś taki mądry, zupełnie nie spojrzałam na to z tej perspektywy! Jak to dobrze, że ja Ciebie mam! Ja wiem, że musisz się czuć teraz taki niepotrzebny, ale to ja jestem taka głupia, przepraszam! - jeszcze raz wyciągnęła do niego rękę, ona zupełnie nie czai aluzji! - Mogę coś zrobić, żebyś się poczuł lepiej?

Zobacz profil autora

Sponsored content

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach